Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. karo — Kocham Twoje czarno-białe zdjęcia, ale to mnie przekornie urzekło :)
  2. trb — Powodem jest też to, że robiłem tak szerokim kątem. GO jest ogromna. Bronicę mam...
  3. trb — Wystawa raczej nie... Bylem zbyt krótko i nie mam dobrego materiału. Ale przymierzam...
  4. Piotr — Szczególnie w porównaniu z "przebierańcem", chociażby tym http://blog.sobanek.com/2009/Grudzien/SadhuIV.html...
  5. Piotr — Kurcze, kolejny temat na całkiem niezłą wystawę, co? Chociaż pewnie wielu by zainteresował...
  6. Piotr — Z takich zdjęć przebija cały Bartek. Takie uwielbiam. Jest rewelacja. Aż się pokusiłem...
  7. Bartosz — Nasi wygrali!
  8. Ewa — chyba nie trzeba mieć nadziei na większą częstotliwość wpisów, a jedynie zakasać...
  9. Astarte — Jak to nie ma związku? Mama patrzy na mur z portalem dla modelek z utęsknieniem dla...
  10. Astarte — Droga w kolorze podoba mi się bardziej. Schody wyszły ślicznie

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Archiwum kategorii:   reportaż

Środa, 28 Stycznia 2009

Demonstracja Solidarności z Palestyńczykami.

trochę tekstu, galeria, reportaż, portret uliczny

     „Czyli o wyborach słów parę” chciałoby się dopisać. Wyborach dwojakich — bo sama sprawa izraelskiej interwencji zbrojnej w Strefie Gazy nie jest jednoznaczną, a z drugiej strony stanąłem dzisiaj przed dużym, dla mnie problemem selekcji kilku zdjęć z całej masy, którą udało mi się zrobić. Ale od początku. Trwający od trzech tygodni konflikt izraelsko-palestyński przyniósł ponad...

Zdjęcia we wpisie:

Środa, 04 Lutego 2009

Kręcą film! Czas Honoru.

reportaż, street, portret uliczny, czarno - białe

     W pewien sobotni, kwietniowy poranek (niech już przyjdzie wiosna!) radio przyniosło informację, co więcej zaproszenie na plan filmowy. Nowa polska super—, hiper—, mega—produkcja. Czas Honoru — godny następca „Kolumbów” i „Polskich dróg”!Szybkie pakowanie nowego aparatu, nowych obiektywów, rolki filmu i biegiem do metra.     Rzeczywiście...

Zdjęcia we wpisie:

Wtorek, 10 Lutego 2009

Warszawa - 13 Grudnia 2008

trochę tekstu, galeria, reportaż, street, czarno - białe

     Niedziela, telewizyjna Jedynka. 28 lat temu... Zamiast „Teleranka” na ekranie pojawił się śmieszny pan w dużych okularach. Ja tego nie pamiętam — pamiętam za to wozy bojowe piechoty jadące ulicami Jaworzna, w którym wtedy mieszkałem z Rodzicami.     13 Grudnia 2008, w mroźny poranek, idąc z Izoo do Empiku po nowy zapas lektury na nadchodzący tydzień zobaczyłem taki...

Zdjęcia we wpisie:

Poniedziałek, 14 Czerwca 2010

Kushti. Po to pojechałem.

galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, cyfrowo, reportaż, Varanasi, Delhi, kushti

     Był to jeden z głównych tematów, po które pojechałem. Kushti — tradycyjni zapaśnicy indyjscy. Długo trwało, zanim w końcu znalazłem „arenę zapasów” (tak brzmi dosłowne tłumaczenie nazwy akhara).     Gdy już mi się to udało, przez kilka dni każdy poranek spędzałem z zapaśnikami. Obserwowałem, pomagałem sprzątać podwórze, spędzałem z nimi czas. W końcu...

Zdjęcia we wpisie:

Środa, 23 Czerwca 2010

Kushti.

galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, cyfrowo, reportaż, Delhi, kushti

     Druga odsłona zdjęć indyjskich zapaśników — Kushti. Tekst o nich będzie już niedługo. Wtedy też postaram się wytłumaczyć jak, gdzie i po co.
     Do zeskanowania pozostały mi już tylko dwa negatywy. Jakby nie było przywiozłem trochę materiału. I zastanawiam się teraz, czy przypadkiem nie pokazywać zdjęć seriami tematycznymi, może należałoby...

Zdjęcia we wpisie:

Środa, 30 Czerwca 2010

Mój przyjaciel kushti.

galeria, wyprawa, Indie, reportaż, portret, trochę koloru, cyfrowo, Varanasi, kushti

     To już ostatni zapaśnik w tym miesiącu. I znów z mojej ulubionej, bardzo familijnej i przyjacielskiej akhary, niedaleko ghatu Tulsi w Varanasi. Już nie mogę doczekać się powrotu w to wspaniałe miejsce...     A może nie mogę doczekać się wyjazdu z Polski? Oderwania na chwile od tego całego korporacyjno—lansiarsko—interesownego pierdolnika, w który rzucił mnie los......

Zdjęcia we wpisie:

Piątek, 02 Lipca 2010

W akharze Tulsi Ghat.

galeria, wyprawa, Indie, reportaż, czarno - białe, cyfrowo, Varanasi, kushti

     Znów wracam do tego wspaniałego miejsca, jakim była akhara kushti w Varanasi. Tym razem w czerni i bieli......

Zdjęcia we wpisie:

Wtorek, 06 Lipca 2010

Powrót do akhary Tulsi Ghat.

galeria, wyprawa, Indie, reportaż, czarno - białe, cyfrowo, Varanasi, kushti, joga

     W większości kultur istnieje tradycyjna forma walki. Większość z nich można przyrównać do sportu znanego dzisiaj pod nazwą zapasów. Miały one na celu przede wszystkim stałe podnoszenie sprawności i umiejętności bojowych członków danej społeczności. Bez eliminowania go z potencjalnych potyczek.     Od północnych zakątków Europy (Devonshire i Kornwalia w Wielkiej Brytanii...

Zdjęcia we wpisie:

Środa, 07 Lipca 2010

Akhara Tulsi Ghat.

galeria, wyprawa, Indie, reportaż, czarno - białe, cyfrowo, Varanasi, kushti, joga

     Idąc za ciosem poprzedniego wpisu... Tym razem bez historii......

Zdjęcia we wpisie:

Czwartek, 15 Lipca 2010

Walka. (Retuszer poszukiwany!)

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, reportaż, Varanasi, Delhi, kushti

     Po raz kolejny wracam do akhary kushti. Tym razem jednak do Delhi, do najsłynniejszej i najbardziej utytułowanej — Guru Hanuman Akhara. Gdyby nie Tarun i Ajay — fantastyczni właściciele Truly India Travel nigdy nie udałoby mi się tam trafić. Dzięki nim miałem okazję spędzić ostatnie dni mojego pobytu w Indiach na podglądaniu zapaśników p...

Zdjęcia we wpisie:
1 | 2 | 3 | 4 | następna »