Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Aeropix — Bardzo udane zdjęcia. Czarno biała fotografia niesie dużo więcej emocji bo nie rozprasza...
  2. karolina — Chmury na zdjęciu piękne... :)
  3. Waldek — Jasne, czasami nie ma jak. To może chociaż z N8 na mieście da radę coś uchwycić...
  4. trb — Wiem :( i mógłbym podawać masę powodów, ale to raczej bezcelowe... Staram się -...
  5. Waldek — Hm... kiepsko coś idzie z wypełnianiem postanowień :) Gdzie te nowe posty ? :)
  6. trb — Właśnie nie ma zbytnio co oglądać... Po prostu chciałem na blogu poinformować, że...
  7. Marek — ... no jakby to powiedział pewien klasyk, byłeś za daleko :-) Ale cieszę się, że...
  8. Dominik — Bartek, nie pomyliłeś się.. na Marszu Niepodległości.. dokładnie NIC się nie działo,...
  9. ansel — Fajne zdjęcie. Fajne "gazetowe" światełko.
  10. photographer — Bardzo podoba mi się strona i zdjęcia, kolor cz-b super.

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 14 Czerwca 2010

Kushti. Po to pojechałem.

galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, cyfrowo, reportaż, Varanasi, Delhi, kushti
     Był to jeden z głównych tematów, po które pojechałem. Kushti — tradycyjni zapaśnicy indyjscy. Długo trwało, zanim w końcu znalazłem „arenę zapasów” (tak brzmi dosłowne tłumaczenie nazwy akhara).
     Gdy już mi się to udało, przez kilka dni każdy poranek spędzałem z zapaśnikami. Obserwowałem, pomagałem sprzątać podwórze, spędzałem z nimi czas. W końcu zaprosili mnie do wspólnego treningu. Wysmarowany sklarowanym masłem ghi i solą walczyłem z nimi na arenie wyłożonej gliną. Wszystkie trzy walki przegrałem. Guru zrobił mi masaż usuwając skurcze mięśni, o których istnieniu nie miałem wcześniej pojęcia. Poszedłem razem z pahalwanami (uczniami) wykąpać się w Gangesie...
Dopiero ostatniego dnia zabrałem ze sobą aparat. I odważyłem się go wyciągnąć.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,trochę koloru,cyfrowo,reportaż,Varanasi,Delhi,kushti
Kushti. Tulsi Ghat Akhara.
galeria,wyprawa,Indie,trochę koloru,cyfrowo,reportaż,Varanasi,Delhi,kushti
Kushti. Guru Hanuman Akhara.
Marek
 
14 Czerwca 2010 23:30
Otworzyłem miniaturki... I zastanawiam się teraz jak to jest możliwe, że nie można oglądać Pana zdjęc w magazynie z żółtą obwolutą. Naprawdę prezentuje Pan solidny światowy poziom.
Gratuluję. I czekam na następne odsłony tej serii.
15 Czerwca 2010 08:43
Świetne portrety!
Kuba
www: http://kubeu.pl
16 Czerwca 2010 11:04
Bardzo fajne zdjęcia! Ciekawe jak wyglądają walki takich zapaśników...
Magda
 
16 Czerwca 2010 12:07
pięknie to złapałeś :):)
16 Czerwca 2010 12:13
Nie wiem co mam odpisać na takie słowa... Jest mi bardzo miło, że tak odbieracie to co robię sobie gdzieś "na boku"...
Kuba - walki są niesamowicie szybkie i bardzo dynamiczne. Drugie zdjęcie, jest "łapane" zaraz po wyprowadzonej akcji... Obiecuję, że niedługo pojawią się zdjęcia "w akcji" :)
rapatang
 
16 Czerwca 2010 17:57
AKHARA, tak słyszałem już to słowo w świetych Grach - Vikrama Chandry [swoja drogą niesamowicie dobra ksiązka - polecam] - brakowało mi właśnie takich zdjęć, albo z zajęć jogi. Jam masz coś ze zmagań Kusthi to dawaj bez zastanowienia. Czy te czerwone pałki które trzyma zawodnik służą do walk pozorowanych ?
16 Czerwca 2010 22:36
:) Będą... Już niedługo :)
Maczugi służą do ćwiczeń (koordynacja, ramiona, przedramiona) - próbowałem nimi machać i powiem szczerze, że nieomal rozbiłem sobie głowę a mięśnie paliły żywym ogniem po kilku minutach...
R
 
18 Czerwca 2010 00:47
Za Markiem! To sa fotografie godne pierwszych stron..
jest tu wszystko - klimat, kadr, swiatlo, historia, emocje. Wracam i wracam
Maciek
 
21 Czerwca 2010 10:25
niesamowite sa te zdjecia. szczegolnie drugi...
kadr, moment, kolor, swiatlo. majstersztyk...

Powiązany wpis