Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  2. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  3. Anettt — Świetne jest.
  4. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  5. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  6. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  7. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  8. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  9. Didimos — Czymam kciuki
  10. Astarte — Czyta :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Środa, 07 Listopada 2012

Bez zmian

galeria, street, czarno - białe, cyfrowo, Indie, rikszarz, Delhi
     Jedni znajomi wyjeżdżają dopiero, inni właśnie wracają. Spotykamy się, opowiadam o Indiach, staram się doradzać, podpowiadać... A gdzieś w głębi mnie, jakieś, niemal niemożliwe do opanowania, pragnienie wyrywa się, ciągnie do tego niesamowitego kraju... Krzyczy by kupować bilet, pakować plecak, snuć plany wyjazdowe.
Opanowuję, tłamszę w sobie, wracam do rzeczywistości... Powtarzam sobie — jeszcze nie teraz, zbyt dużo, zbyt ważnych rzeczy mnie tu trzyma...
I tak oto zazdroszczę tym co wyjeżdżają, zazdroszczę tym co byli. I tęsknię.
New Delhi