Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  2. Anettt — Świetne jest.
  3. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  4. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  5. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  6. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  7. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  8. Didimos — Czymam kciuki
  9. Astarte — Czyta :)
  10. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Archiwum kategorii:   Sadhu

Wtorek, 06 Października 2009

Pociąg - część trzecia. Pierwsze namaszczenie.

trochę tekstu, wyprawa, Indie, Nepal, pociąg, Sadhu

     Pociąg do Varanasi. Po poprzedniej, piekielnej nocy w Agrze, w trakcie której od zmroku do świtu, z przerażającą, trzydziestominutową regularnością byliśmy budzeni przez puszczane z charczącej taśmy wrzaski muezina, padam bezwładnie na środkową leżankę. Ostatnim wysiłkiem owijam paski plecaka wokół nogi — by nie kusić losu — i odpływam. Śnią mi się koszmary z wąskimi, ciemnymi, pełnymi...

Wtorek, 06 Października 2009

Hare Om Baba!

trochę tekstu, wyprawa, Indie, Nepal, pociąg, galeria, czarno - białe, na błonce, Sadhu, Paśupatinath, Katmandu

     Szczerze mówiąc odczuwam niepokój publikując ten wpis. Czytając Wasze komentarze odniosłem wrażenie, że spodziewacie się zobaczyć zdjęcia niemalże na poziomie McCurry'ego bądź Salgado. I boję się, że będziecie teraz bardzo rozczarowani...Ale cóż — obiecałem zdjęcia i właśnie tym chciałem rozpocząć indyjsko/nepalską serię. Chciałem nim nawiązać do poprzedniego...

Zdjęcia we wpisie:

Środa, 25 Listopada 2009

Sadhu. Początek.

trochę tekstu, wyprawa, Indie, Nepal, galeria, czarno - białe, na błonce, Sadhu, Varanasi

     Indie nigdy nie były w planach. Pomijałem je jeżdżąc palcem po mapie, czytając przewodniki, przeglądając albumy fotograficzne. Były dla mnie czymś w rodzaju religijno — mistycznego Disneylandu.      Dopiero, gdy zapadła szybka i przypadkowa decyzja „JEDZIEMY”, pod wpływem książek podsuwanych mi przez Izoo, zacząłem powoli zmieniać swoje nastawienie do tego kraju....

Zdjęcia we wpisie:

Środa, 25 Listopada 2009

Sadhu. Ciąg dalszy.

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, trochę koloru, na błonce, Sadhu, Paśupatinath

     I idąc za ciosem — kolejne zdjęcie Świętych Mężów. Tym razem ze świątyni w Paśupatinath. Ale o tym w kolejnym wpisie, gdyż cała historia była tak niezwykła, że wymaga osobnego i bardziej dokładnego potraktowania.      Zatem na chwilę obecną — tylko zdjęcie.
PS     Zdjęcie jest zrobione na FujiProvii kupionej na warszawskiej giełdzie....

Zdjęcia we wpisie:

Czwartek, 26 Listopada 2009

I kolejny Sadhu do kolekcji...

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, trochę koloru, na błonce, Sadhu, Paśupatinath

I niestety znów na leciwej Provii...
Dopiero w Indiach i Nepalu zobaczyłem oryginalne zastosowanie parasola (z włoskiego parasole oznacza słońcochron)....

Zdjęcia we wpisie:

Czwartek, 03 Grudnia 2009

Sadhu. Świętość na sprzedaż.

trochę tekstu, wyprawa, Indie, Nepal, galeria, czarno - białe, na błonce, Sadhu, Paśupatinath, Patan

     Tłum nagle ustępuje. Przed chwilą jeszcze trudno było utrzymać wybrany kurs, nie dać się porwać ludzkim falom. Nagle się to kończy i nieśpiesznie wkraczamy na Durbar Square Patanu.      Dzieci grupkami zmierzające do szkoły, staruszkowie siedzący w cieniu świątyń, sprzedawcy jeszcze nienachalnie zachwalający wyłożone na straganach towary, nosiciele wody. W ostrych promieniach...

Zdjęcia we wpisie:

Czwartek, 14 Stycznia 2010

Sadhu. Świętość na sprzedaż - cd.

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, czarno - białe, na błonce, Sadhu, Patan

     Miało być o symbolu nierozerwalnie kojarzącym się z Indiami — świętych krowach. Niestety codzienność wysysa energię tak bardzo, że mimo iż plan wpisu zarysował się w głowie, zebrane materiały czekają, to jednak nie mam sił by zebrać to wszystko w spójną całość. I takim to sposobem bydło, nawet obarczone boskością, musi poczekać...     Jednak nie zaniedbam bloga...

Zdjęcia we wpisie:

Poniedziałek, 18 Stycznia 2010

Sadhu. Uzupełnienie.

trochę tekstu, wyprawa, Indie, Nepal, galeria, trochę koloru, na błonce, Sadhu, Paśupatinath

     Sadhu pojawili się tutaj już wielokrotnie. Próbowałem nawet opisać to kim są i jaki wiodą tryb życia. Jednak było to błądzenie po omacku.     Niedawno wpadły mi w ręce fragmenty dwóch ksi...

Zdjęcia we wpisie:

Poniedziałek, 01 Lutego 2010

Finał!

trochę tekstu, galeria, trochę koloru, cyfrowo, wyprawa, Indie, Nepal, pociąg, Sadhu, pudźa

     Dzisiejszy dzień przyniósł wspaniałą wiadomość: decyzją pani Lidii Popiel blog „nie tylko fotografia” znalazł się w ścisłym finale konkursu Blog Roku 2009 w kategorii „Foto, wideo, komiks”! Teraz już wszystko w rękach jury...      W tym miejscu chciałem podziękować wszystkim, dzięki których zaangażowaniu, pomocy i wsparciu mogłem dojść tak daleko....

Zdjęcia we wpisie:

Niedziela, 14 Lutego 2010

Zdjęcie na niedzielę. Sadhu.

galeria, trochę koloru, cyfrowo, wyprawa, Indie, Nepal, portret, Sadhu, Pokhara

     W zasypanej śniegiem Warszawie tęsknię do cudownie upalnego Nepalu, w którym fotografowanie ludzi było łatwiejsze niż zrobienie zwykłych manekinów na wystawie sklepowej.     A dzisiejsze zdjęcie to zwykły, paszportowy portret sadhu spotkanego w Pokharze. Wychodząc z hotelu zobaczyłem świętego męża stojącego na tle czerwonej ściany. Pomarańcz, przechodzący w żółć jego szaty,...

Zdjęcia we wpisie:
1 | 2 | 3 | następna »