Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  2. Anettt — Świetne jest.
  3. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  4. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  5. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  6. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  7. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  8. Didimos — Czymam kciuki
  9. Astarte — Czyta :)
  10. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Archiwum kategorii:   nad Wisłą

Poniedziałek, 07 Maja 2012

Komórkowa majówka nad Wisłą.

galeria, krajobraz, czarno - białe, komórką, Nokia N8, nad Wisłą

     Łapiąc ostatnie ciepłe chwile majowego długiego weekendu, wybraliśmy się z Izoo powłoczyć się wzdłuż brzegów Wisły. Bez pierdyliarda kilogramów fotografii na plecach, bez napinki. Ot tak — miły majowy spacer. Mimo to, czasami zdarzyło mi się coś „pstryknąć”. Telefonem.A oto i efekty....

Zdjęcia we wpisie:

Wtorek, 25 Lutego 2014

Sam nie wiem

krajobraz, czarno - białe, cyfrowo, Canon 5D Mark II, Warszawa, nad Wisłą

     Coś mi w tym zdjęciu nie gra... Coś mi w kadrze trzeszczy. Ale nie mam nic innego — zdjęcia z Karczewa są zbyt podobne do siebie by pokazywać je jedno po drugim....

Zdjęcia we wpisie:

Niedziela, 30 Lipca 2017

Zdjęcie na niedzielę. Warszawa.

krajobraz, cyfrowo, czarno - białe, Warszawa, nad Wisłą, Fujifilm x100f

     Jestem zachwycony za każdym razem, gdy po kilku minutach spaceru od centrum stolicy, mogę znaleźć się w absolutnie zielonych, niemalże dzikich miejscach. Po tygodniach chodzenia na protesty, potrzebowałem takiej Warszawy. Pustej. Cichej. Zielonej....

Zdjęcia we wpisie: