<?xml version="1.0" encoding="utf8" ?><rss version="2.0"><channel><title>nie tylko fotografia</title><link>http://blog.sobanek.com/</link><description>Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Bo tylko ono jest gwarancją robienia ich coraz lepszych.</description><item><title>Zdjęcia już są!</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Maj/ZdjeciaJuzSa.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Wystawa coraz bliżej... I dzisiaj po raz pierwszy widziałem zdjęcia w formacie wystawowym. Polecam to każdemu &mdash; zdjęcia trzeba zobaczyć w większym formacie. Monitor, czy nawet format pocztówkowy to jednak tylko wglądówka. Ja dzisiaj miałem taką okazję i po spędzeniu godziny na sympatycznej pogawędce z właścicielem firmy <a href="http://www.fotowydruki.com/">FotoWydruki.com</a> wyszedłem z uśmiechem,...]]></description></item><item><title>Już niedługo...</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Maj/JuzNiedlugo.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Wszystko  idzie dobrze (odpukałem w niemalowane:) i już niedługo będę mógł zamieścić tutaj zapowiedź wystawy. Na razie jednak tylko zdjęcie z przygotowań &mdash; wczorajszy wydruk próbek. Koszulka jest tylko by pokazać skalę :)...]]></description></item><item><title>Komórkowa majówka nad Wisłą.</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Maj/KomorkowaMajowkaNadWisla.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Łapiąc ostatnie ciepłe chwile majowego długiego weekendu, wybraliśmy się z Izoo powłoczyć się wzdłuż brzegów Wisły. Bez pierdyliarda kilogramów fotografii na plecach, bez napinki. Ot tak &mdash; miły majowy spacer. Mimo to, czasami zdarzyło mi się coś &bdquo;pstryknąć&rdquo;. Telefonem.<br>A oto i efekty....]]></description></item><item><title>Fort Kochi. Znowu.</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Kwiecien/FortKochiZnowu.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Wracam do Fort Kochi. Niestety tylko zdjęciami z archiwum. I ciągle marzę żeby wrócić do Indii. Chociaż na dwa tygodnie. Na mapie tego kraju zaznaczam kolejne miejsca do zobaczenia, kolejne tematy do sfotografowania... Muszę poczekać, chociaż sam nie wiem jak długo.<br>A na razie jestem na etapie przygotowywania majowej wystawy w Galerii obok ZPAF. Więcej informacji już niedługo.<br><b>UZUPEŁNIENIE</b>&nbsp;<em><small>(2012-04-09...]]></description></item><item><title>Wsi spokojna...</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Marzec/WsiSpokojna.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Zdjęcie z września minionego roku. Ale wywołane dosłownie tydzień temu &mdash; więc chyba nie można go zaliczyć do kategorii szuflady...<br><b>PS</b><br><br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;W końcu udało się okiełznać ilfordowską deltę o czułości 400. Jednak d-76 daje radę. I po kilku latach skanowania w końcu udało się wypracować metodę osiągania tego co się chce. Mam nadzieję, że zobaczycie to...]]></description></item><item><title>Pierwsze tchnienie wiosny. Nad Bugiem.</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Marzec/PierwszeTchnienieWiosnyNadBugiem.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Pierwsze dni wiosny. Dające nadzieję na następne. A zdjęcia? Z komórki. Pstryknięte na szybko gdzieś nad Bugiem....]]></description></item><item><title>Regres?</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Marzec/Regres.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Nie wiem czy jest to zasługa zdjęć z poprzedniego wpisu, czy też lektury ostatniego tomu &bdquo;Kacpra Ryxa&rdquo; ale wróciłem do krakowskiej szuflady. Tym razem bardzo, bardzo głębokiej. Niemalże z samych początków mojej fotograficznej przygody. Pewnie część z Was zna już te zdjęcia z plfoto.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Przeglądam stare zdjęcia i odnoszę wrażenie, że cofam się w umiejętności...]]></description></item><item><title>Weekend w Krakowie</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Marzec/WeekendWKrakowie.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Znowu zanurkowałem w szufladzie pełnej starych negatywów. Nie nurkowałem tak głęboko jak ostatnio &mdash; wyciągnięte na powierzchnie zdjęcia zostały zrobione we wrześniu minionego roku. Podczas bardzo miłego weekendu w Krakowie.<br>A skoro już wyciągnąłem te zdjęcia to postanowiłem spytać się Was <br><br><center><b>gdzie w Warszawie warto oddać do wywołania filmy kolorowe (zarówno slajdy jak i...]]></description></item><item><title>Czerwona sukienka.</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Luty/CzerwonaSukienka.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Wiem, wiem &mdash; nie sukienka ale &bdquo;salwar kamiz&rdquo;. Ale taki tytuł pasował mi do wpisu, gdyż w niewielkim stopniu nawiązuje do pewnego filmu, który ma już rangę kultowego (straszliwie wyświechtane jest już to słowo). I tak samo jak w rzeczonym filmie, ja również mam wrażenie, że te wszystkie odwiedzone miejsca były nierealne. Tak bardzo dalekie od znanego mi, codziennego świata. Szczególnie...]]></description></item><item><title>Dwa lata temu...</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Luty/DwaLataTemu.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Ciąg dalszy archiwum... Tym razem zdjęcie zrobione dokładnie dwa lata temu na &bdquo;wizytówce Warszawy&rdquo; &mdash; ulicy Chmielnej. Pamiętam, że szukałem manekinów, które chociaż w niewielkim stopniu przypominałyby te, które sfotografowałem w Lozannie (zdjęcia pokazywałem we wpisach: <a href="http://blog.sobanek.com/2010/Luty/ZSzufladyManekiny.html">&bdquo;Z szuflady. Manekiny.&rdquo;</a> i <a href="/2010/Luty/ZSzufladyManekinyCD.html">&bdquo;Z...]]></description></item><item><title>Wspominki z Fort Kochi.</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Luty/WspominkiZFortKochi.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Tak mnie wzięło na wspominki i przeglądanie starych skanów... I jako, że nic ostatnio nie robię (w sensie Fotografii &mdash; bo jeśli chodzi o całą resztę to robię wręcz zbyt wiele) postanowiłem pokazać Wam portret, zrobiony późnym wieczorem ostatniego dnia pobytu w <a href="/szukaj/tag=Kochi">Fort Kochi</a>.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Za każdym rzem, gdy przeglądam zdjęcia z Indii aż mnie coś ściska...]]></description></item><item><title>Z szuflady: Izoo w Złodziejewie</title><link>http://blog.sobanek.com/2012/Luty/ZSzufladyIzooWZlodziejewie.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Kurcze... Jeszcze nigdy nie miałem tak długiej przerwy od fotografowania... I mimo, że głowę mam pełną pomysłów to z wielu, mniej lub bardziej poważnych powodów, nie zabieram się za wcielanie ich w życie.<br>Dzisiaj, tak aby się przypomnieć tym, którzy jeszcze tutaj zaglądają, zamieszczam zdjęcie sprzed dwóch lat. Zwykły, prosty portret.<b>PS</b><br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Czy ktoś z Was ma...]]></description></item><item><title>Dzieciaki z Varanasi.</title><link>http://blog.sobanek.com/2011/Grudzien/DzieciakiZVaranasi.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Ponieważ wena chyba trwale mnie opuściła postanowiłem przeglądnąć stare skany. I trafiłem na trzy zdjęcia z Varanasi, którymi chciałem się z Wami podzielić. Zdjęcie jednego z dzieciaków pojawiło się już we wpisie <a href="/2010/Pazdziernik/ChlopiecZVaranasi.html">Chłopiec z Varanasi</a>.<br>Miłego oglądania &mdash; ja tymczasem idę szukac weny w albumie <a href="http://www.thamesandhudson.com/9780500543993.html"...]]></description></item><item><title>Mój przyjaciel kushti.</title><link>http://blog.sobanek.com/2011/Listopad/MojPrzyjacielKushti.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;I znów wracam do mojej ulubionej serii indyjskich zapaśników &mdash; <a href="/tag/kushti">kushti</a>. Jest to jedno z pierwszych zdjęć jakie zrobiłem w akharze w Varanasi.<br>Uzmysławia mi jak bardzo teksnię za tamtym krajem, jak bardzo chciałbym mieć możliwość by znów tam pojechać. Dziesiątki miejsc do odwiedzenia,  plany fotograficzne, szkice kadrów zdjęć, których jeszcze nie miałem okazji zrobić....]]></description></item><item><title>Wakacyjne wspominki.</title><link>http://blog.sobanek.com/2011/Listopad/WakacyjneWspominki.html</link><description><![CDATA[&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Gdy na zewnątrz szaro, deszczowo i chłodno postanowiłem na chwilę wrócić do wakacyjnego wypadu na polsko &mdash; czeskie pogranicze. I do miejsca, które w przyszłym roku będę chciał zdobyć na rowerze &mdash; szczytu Pradziada (1491 m n.p.m.)....]]></description></item></channel>
				</rss>
