Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. karo — Kocham Twoje czarno-białe zdjęcia, ale to mnie przekornie urzekło :)
  2. trb — Powodem jest też to, że robiłem tak szerokim kątem. GO jest ogromna. Bronicę mam...
  3. trb — Wystawa raczej nie... Bylem zbyt krótko i nie mam dobrego materiału. Ale przymierzam...
  4. Piotr — Szczególnie w porównaniu z "przebierańcem", chociażby tym http://blog.sobanek.com/2009/Grudzien/SadhuIV.html...
  5. Piotr — Kurcze, kolejny temat na całkiem niezłą wystawę, co? Chociaż pewnie wielu by zainteresował...
  6. Piotr — Z takich zdjęć przebija cały Bartek. Takie uwielbiam. Jest rewelacja. Aż się pokusiłem...
  7. Bartosz — Nasi wygrali!
  8. Ewa — chyba nie trzeba mieć nadziei na większą częstotliwość wpisów, a jedynie zakasać...
  9. Astarte — Jak to nie ma związku? Mama patrzy na mur z portalem dla modelek z utęsknieniem dla...
  10. Astarte — Droga w kolorze podoba mi się bardziej. Schody wyszły ślicznie

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 14 Sierpnia 2012

Trzy oblicza Alicji

galeria, czarno - białe, na błonce, portret, Contax645
     Mam straszną przerwę w fotografowaniu. Aparat biorę do ręki coraz rzadziej i z przykrością muszę stwierdzić, że robienia zdjęć nie można porównać do jazdy na rowerze. Niestety pewne nawyki zanikają, pojawiają się męki wyboru kadru, intuicja coraz częściej zawodzi.
Tym bardziej chciałem podziękować Alicji, którą miałem okazję sfotografować na warsztatach. Dostałem cztery krótki przerwy w zajęciach i „ukradłem” jej cztery ujęcia. Trzy z nich znajdziecie poniżej.
Trzy oblicza Alicji
     Wybaczcie jakość i pewne przerysowania perspektywy. Miałem jedynie standardowy obiektyw 80, który masakruje geometrię. Światłomierz został gdzieś w plecaku. I do tego kaseta Contaxa była zapakowana Kodakiem 320TPX, z którego wywołaniem sobie nie poradziłem (d76 1+1 to nie jest najlepszy pomysł jeśli chodzi o ten film).
Ogólnie czuję straszny niedosyt...

PS
     Mam nadzieję, że Alicja wybaczy mi, że jej nie retuszowałem i pokazuję czyste skany...