Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  2. Anettt — Świetne jest.
  3. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  4. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  5. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  6. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  7. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  8. Didimos — Czymam kciuki
  9. Astarte — Czyta :)
  10. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Sobota, 09 Października 2010

Wróciłem!

galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, na błonce, portret uliczny, Delhi, sprzedawcy
     Do bloga, rzecz jasna. Co więcej, od razu mogę napisać, że nie będę zamieszczał postów z taką częstotliwością jak w lipcu czy sierpniu ale aktualnie wolny czas jest u mnie towarem deficytowym.

Zdjęcie pochodzi z, wielokrotnie już tutaj prezentowanego, Zaułku rzemieślników w Delhi.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Zaułek rzemieślników. New Delhi.

Niedziela, 10 Października 2010

Zdjęcia na niedzielę.

galeria, wyprawa, Indie, portret uliczny, czarno - białe, na błonce, Delhi
     Być może to ostatni tak ciepły i słoneczny weekend w tym roku a ja niestety siedzę w pracy... Cóż siła wyższa... Więc zamiast nowych zdjęć, wracam wciąż do Indii.
     Zdjęcie zrobiłem w samo południe tuż przy dworcu kolejowym New Delhi.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com

Poniedziałek, 11 Października 2010

W Jama Masjid.

galeria, wyprawa, Indie, portret uliczny, czarno - białe, trochę koloru, cyfrowo, meczet, Delhi
     Na szybko — dwa portrety zrobione w Meczecie piątkowym (Jama Masjid) w Delhi, gdzie schroniłem się przed nieznośnym upałem. Opłacając, oczywiście, wcześniej bilet wstępu — mimo moich usilnych prób wmówienia odźwiernym, że jestem muzułmaninem. Nawet długa broda nie pomogła.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
W Jama Masjid. Delhi.
W Jama Masjid. Delhi.

Poniedziałek, 11 Października 2010

Jak ja mogłem wejść do tego...

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, trochę koloru, cyfrowo, zwierzaki, Varanasi, ghaty, Ganges
     Za każdym razem gdy oglądam oryginalną, kolorową wersję prezentowanego dzisiaj zdjęcia, zastanawiam się jak to się stało, że zanurzyłem się w Świętej Rzece. Ale chyba było warto...
Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany przyczynami kąpieli w Gangesie to zapraszam pod wpis „Po to pojechałem”.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Ganges w Varanasi.

Środa, 13 Października 2010

Nadchodzi sztorm.

galeria, wyprawa, Indie, portret, trochę koloru, cyfrowo, Orissa, Puri, morze
     Tego dnia łodzie wróciły wcześniej. Wiatr wzmagał się z każdą godziną. Rybacy, wylegli na plażę, patrzyli w morze z nadzieją, że ciemniejące nad horyzontem chmury przygnają ku brzegom ławice ryb. Wyczuwało się w powietrzu napięcie. I nadzieję, na pierwszy od wielu dni, prawdziwy połów.
A potem rozpętało się piekło błyskawic i siekących ziemię strug deszczu.
Następnego dnia opuściłem Puri. Niestety.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Stary rybak na plaży w Puri

Czwartek, 14 Października 2010

Chłopiec z Varanasi.

wyprawa, Indie, galeria, trochę koloru, na błonce, portret uliczny, Varanasi, Ganges, ghaty
     Powoli kończą mi się zdjęcia z ostatniego wyjazdu do Indii... W momencie, gdy wsiadałem do samolotu kierując się ku Europie, wiedziałem, że ja tam wrócę. Indie wciągają, fascynują. A do tego, ja przecież jeszcze nic nie widziałem.
Kolejny wyjazd planuję na początku przyszłego roku. I być może będzie on związany z pilotowaniem małej grupki fotografujących — to odpowiedź na coraz częstsze pytania z jakimi się spotykam.

Na razie jednak wielkimi krokami zbliża się wyprawa do Wietnamu...
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Chłopiec z Varanasi

Czwartek, 14 Października 2010

Krawiec z New Delhi

galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, na błonce, portret uliczny, Delhi
     Od zdjęcia tego mężczyzny rozpocząłem swoją fotorelację z pobytu w Indiach. I wtedy obiecałem, że krawiec z „Zaułku rzemieślników” jeszcze się pojawi na blogu. Oto i wspomniane wtedy zdjęcie (a będzie jeszcze jedno — pokazujące dlaczego kadrowałem tak ciasno).
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Krawiec z New Delhi

Piątek, 15 Października 2010

Wrócić...

galeria, wyprawa, Indie, portret uliczny, czarno - białe, na błonce, Sadhu, Delhi, nieudane
     Tak, bardzo chciałbym wrócić do Indii. Nie tylko ze względu na fotografię i kilka niezrealizowanych tematów, ale przede wszystkim do ludzi, klimatu i atmosfery, która towarzyszyła mi w czasie podróży. Totalna wolność. Nic nie muszę, nic nie jest pilne.
Ale to dopiero w przyszłym roku...

Zdjęcie zrobiłem, włócząc się z Tarunem wokół Delhi. Gdy tylko zobaczyłem mężczyznę siedzącego z gazetą na poboczu, wiedziałem, że chcę „złapać go na kliszy”. Warunki były fatalne — wstające dopiero Słońce świeciło za jego plecami, twarz ukryta była w półmroku. Nie miałem czasu na zabawę z pomiarem światła czy też zmianę filmu (NPH400 tkwił w kasecie). Zapytałem tylko o możliwość zrobienia kilku zdjęć i, otrzymawszy zgodę, „pstryknąłem” trzy klatki.
Po powrocie do Polski zobaczyłem, że pomijając już fakt „złego” filmu, intuicja przy wyborze parametrów naświetlania mnie zawiodła. Patrząc teraz na skonwertowane do czerni i bieli zdjęcia, wiem, że widziałem wtedy coś innego... Efektu dopełnił obiektyw Bronici, który nieszczególnie dobrze pracuje pod światło...
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Przepraszam, za wczorajszy pad bloga. Okazało się, że pisząc kod, pominąłem kilka ważnych zabezpieczeń, które zostały wykorzystane do rozłożenia na łopatki, na kilka godzin, bazy danych. Na szczęście dysponowałem kopią zapasową, jednak odzyskanie wszystkich wpisów zajęło mi trochę czasu.
Teraz już powinno być ok... Mam nadzieję...

Środa, 20 Października 2010

Paranoja!

galeria, czarno - białe, cyfrowo, portret, strobist
     To tylko zapowiedź zdjęć, które zrobiliśmy z Agą (Paranoją) minionej soboty. Zwykłe, bez zadęcia i przestylizowania.
Ja je lubię.
Paranoja po raz pierwszy
źródło: www.sobanek.com
     Powoli dochodzę do wniosku, że lampa błyskowa i niewielki softbox są niezbędne przy zdjęciach tego typu... I coraz bardziej podoba mi się strobowanie.

Czwartek, 21 Października 2010

Absolutna Paranoja!

galeria, czarno - białe, cyfrowo, portret, strobist
     I kolejne ze zdjęć z minionej soboty. Jestem niezmiernie wdzięczy Adze, że zaryzykowała i zechciała pobawić się w modelowanie przed moim obiektywem. Szczególnie, że w takim rodzaj fotografii nie czuję się jeszcze zbyt pewnie. Zawsze byłem bardziej obserwatorem otoczenia, niż jego twórcą. Robiąc zdjęcia, staram się nie ingerować, nie zwracać na siebie uwagi. A przy zdjęciach portretowych niezbędnym jest kierowanie osobą fotografowaną, kreowanie rzeczywistości. I z tym mam problemy.
Ale cały czas się uczę...
Paranoja po raz pierwszy
źródło: www.sobanek.com
PS
     Aga — dziękuję! I mam nadzieję na ciąg dalszy :)

Poniedziałek, 25 Października 2010

Lampą po oczach. Malta.

galeria, trochę koloru, cyfrowo, portret, strobist
     Ciąg dalszy prób okiełznania lampy błyskowej. Tym razem jednak w kolorze. I po raz kolejny okazuje się, że aby zdjęcia w tym stylu były zadowalające należy mieć pomysł. Którego tutaj mi zabrakło.
Mam nadzieję, że Marta (Malta) wybaczy mi mą nieporadność i jeszcze kiedyś zechce pobawić się w modelowanie.
Lampą po oczach - Malta
źródło: www.sobanek.com
PS

     Szczegóły techniczne: cyfrowa pełna klatka Canona, obiektywy 85/1.8 oraz 70-200/2.8is, błyśnięte zdalnie lampą 580ex wsadzoną do softboxu 76x76cm. Nie narysuję jeszcze schematu, gdyż to były dopiero próby i nadal się uczę.

Środa, 27 Października 2010

Indyjskie wspominki.

galeria, street, czarno - białe, na błonce, wyprawa, Indie, rikszarz, Orissa, Puri
     Udało mi się znaleźć na dysku jeszcze kilka skanów, które pierwotnie odrzuciłem. Jednak, ze względu na fotograficzną posuchę ostatnich tygodni, część z nich zamieszczę na blogu.
Pocieszam się, że wielkimi krokami zbliża się wyjazd do Wietnamu i Kambodży. A później powrót do Indii i zamknięcie serii poświęconej kushti.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Rikszarz. Puri; samo południe.