Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. karo — Kocham Twoje czarno-białe zdjęcia, ale to mnie przekornie urzekło :)
  2. trb — Powodem jest też to, że robiłem tak szerokim kątem. GO jest ogromna. Bronicę mam...
  3. trb — Wystawa raczej nie... Bylem zbyt krótko i nie mam dobrego materiału. Ale przymierzam...
  4. Piotr — Szczególnie w porównaniu z "przebierańcem", chociażby tym http://blog.sobanek.com/2009/Grudzien/SadhuIV.html...
  5. Piotr — Kurcze, kolejny temat na całkiem niezłą wystawę, co? Chociaż pewnie wielu by zainteresował...
  6. Piotr — Z takich zdjęć przebija cały Bartek. Takie uwielbiam. Jest rewelacja. Aż się pokusiłem...
  7. Bartosz — Nasi wygrali!
  8. Ewa — chyba nie trzeba mieć nadziei na większą częstotliwość wpisów, a jedynie zakasać...
  9. Astarte — Jak to nie ma związku? Mama patrzy na mur z portalem dla modelek z utęsknieniem dla...
  10. Astarte — Droga w kolorze podoba mi się bardziej. Schody wyszły ślicznie

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Archiwum kategorii:   World Press Photo

Piątek, 13 Lutego 2009

World Press Photo 2009. Już jest!

opinie, World Press Photo, wydarzenie

     I już jest! W tym roku do konkursu wystartowało 5600 fotografów z 124 krajów. Nadesłano ponad 96 tysięcy zdjęć.Główną nagrodę zdobył Anthony Suau za czarno—białe zdjęcie zrobione dla „Time'a”. Zdjęcie kryzysowe — policjant przeszukujący z bronią w ręku dom opuszczony przez mieszkańców, z powodu niespłacenia hipoteki.
Wśród laureatów możemy pochwalić się czwórką...

Zdjęcia we wpisie:

Sobota, 13 Lutego 2010

Krwi! Czyli World Press Photo 2010

trochę tekstu, World Press Photo

     Miałem spędzić dzisiejszy dzień z dala od komputerów. Złamałem się zaraz po tym, gdy zobaczyłem początek dzisiejszego wydania ponoć najpopularniejszego programu informacyjnego w telewizji, której zadaniem jest misyjne niesienie kaganka oświaty. Otóż spełniając swój zaszczytny obowiązek stacja ta wyemitowała pełen zapis tragicznego przejazdu gruzińskiego saneczkarza Nodara Kumaritaszwiliego. Ze szczegółami....