Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

OSTATNIE WPISY

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  2. Anettt — Świetne jest.
  3. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  4. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  5. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  6. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  7. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  8. Didimos — Czymam kciuki
  9. Astarte — Czyta :)
  10. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

« nowsze wpisy | starsze wpisy »

Środa, 11 Października 2017

2017/10/11

reportaż, trochę koloru, cyfrowo, Indie, Varanasi, kushti, Canon 5D Mark II
     Jedną z najsmutniejszych rzeczy jakie widziałem w trakcie ostatniego wyjazdu do Indii była transformacja akhar w kluby fitness. Tradycja zapasów powoli zanika...
Tulsi Ghat Akhara. Varanasi.

Wtorek, 10 Października 2017

Budapeszt. Długim czasem.

krajobraz, czarno - białe, cyfrowo, długim czasem, Canon 5D Mark II, Budapeszt, Węgry
     Widok ptaków krążących nocą nad budynkiem parlamentu był fascynujący. I od razu sprawił, że chciałem je złapać długim czasem. Niestety najciekawsze miejsca, gdzie można postawić statyw, były niedostępne ze względu na remont promenady nad Dunajem.
Budapeszt. Budynek Parlamentu.

Niedziela, 08 Października 2017

Zdjęcie na niedzielę.

street, czarno - białe, cyfrowo, zwierzaki, Turcja, Istanbul, kot, Fujifilm x100f
     Wszechobecność kotów w Istanbule oraz sympatia, z jaką odnoszą się do nich ludzie były dla mnie największym zaskoczeniem. A moment, gdy podczas picia herbaty, sierściuch wpakował mi się na kolana wspominam z uśmiechem.
Istanbul.

Sobota, 07 Października 2017

Istanbul. Odbicia.

street, trochę koloru, cyfrowo, Turcja, Istanbul, streetphoto, Fujifilm x100f
     Coraz poważniej myślę o zmianie koncepcji bloga. Szczególnie, że opowiadam coraz mniej historii.
Chyba czas zbudować stronę prezentującą same zdjęcia (ułożone cyklami lub tematami), uruchomić projekt 365, gdzie codziennie będę pokazywał jedną fotografię — bez warstwy słownej. Blog pozostałby miejscem, gdzie dwa a może trzy razy w miesiącu pojawiałby się większy artykuł. O fotografii, o podróżach, o zasłyszanych historiach...
Czas zacząć rozglądać się, za narzędziami, które pozwolą mi na realizację tego przedsięwzięcia.
Istanbul.
Zdjęcie zrobiłem płynąc po Morzu Marmara na Wyspy Książęce. Nie, to nie jest żadna egzotyczna lokalizacja — Kizil Adalar leżą 30 km od Istanbulu.

Piątek, 06 Października 2017

Meczet Sułtana Ahmeda.

street, trochę koloru, cyfrowo, Turcja, Istanbul, streetphoto, Canon 5D Mark II
     Niedawno wspominałem, że zabytki Stambułu będę pokazywał tylko w kontekście kadru.
Dzisiaj Meczet Sułtana Ahmeda (Meczet Błękitny) z okien Haga Sofia.
Istanbul.
« nowsze wpisy | starsze wpisy »