Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. krzysiek — Gratuluję wspaniałego "patrzenia"!!!
  2. pomi — Gratulacje!Nie za dużo tych ZD :P
  3. trb — Już poprawione :) Dzięki - nie zwróciłem uwagi :)
  4. K — Daty Ci sie pomylily.
  5. Anna — Świetna fotka, pięknie korzystasz z dostępnego światła. Ładnie komponujesz - podoba...
  6. Kaha — świetne photo story:)
  7. anioł — I to jest błąd wielu ale brawo za blog gratuluje!
  8. trb — Bardzo Wam dziękuję. Za miłe słowa. I za to, że chciało Wam się zostawić ślad...
  9. T. — Cieszę się ogromnie z faktu ,iż trafiłam TUTAJ :) Czytałam,czytałam...i delektowałam...
  10. trb — Trzymaj zatem mocno kciuki! Żeby wszystko się udało :)

Zobacz wszystkie...

« nowsze wpisy | starsze wpisy »

Piątek, 30 Lipca 2010

Wpis 220

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, Delhi, kushti
     Kolejne, może już nie tak udane jak te prezentowane poprzednio, zdjęcie zrobione w akharze Guru Hanumana w Delhi.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
W Guru Hanuman Akhara.

Piątek, 30 Lipca 2010

Piąte Zdjęcie Dnia?

plfoto, promocja
     Muszę się pochwalić. Po raz piąty udało mi się zdobyć wyróżnienie, w postaci Zdjęcia Dnia, na portalu plfoto. Nie będę ukrywał, że zaskoczyli mnie po raz kolejny. Szczególnie, że moje zdjęcia lawirują na pograniczu tej galerii. Nie bawię się w kółeczka adoracyjne, nie pokazuje aktów, nie szopuję. Po prostu od czasu, do czasu pokazuję zdjęcia. Chyba bardziej myśląc o zareklamowaniu tego bloga, niż zbieraniu not.
Miło, że ktoś docenia efekty mojego hobby...
Plfotowe zdjęcie dnia — 30.07.2010
źródło: plfoto.com
30.07.2010
I takim to sposobem dokładam kolejne zdjęcie do grupki fotografii, które zdobyły uznanie na tym portalu.

Czwartek, 29 Lipca 2010

I znowu Guru Hanuman Akhara

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, Delhi, kushti
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Trening kushti. Guru Hanuman Akhara. Delhi.

Wtorek, 27 Lipca 2010

Jeszcze trochę Was ponudzę.

galeria, Indie, cyfrowo, Varanasi, wyprawa, pudźa, ghaty
     Jeszcze trochę ponudzę Was czarno—białymi fotografiami z Indii. Wiem, że część z Was może być już nimi znużona wiec postaram się niedługo pokazać coś „made in Poland”.
A od grudnia przygotujcie się na nadejście zdjęć z Wietnamu!
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Pudża. Ghat Latita. Varanasi.

Wtorek, 27 Lipca 2010

Trochę inne zdjęcie.

trochę tekstu, galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, cyfrowo, Varanasi, pudźa, ghaty, Ganges
     Bo zazwyczaj nie fotografuję dzieci, bo staram się, poprzez dobór szkła/odległości/wysokości, nie powodować przekłamania perspektywy, bo, przy zdjęciach kolorowych, poprawnie ustawiam balans bieli. To zdjęcie jest inne.
     Dziewczynka biegała wśród pielgrzymów czekających na ghacie Lalita na wieczorną pudżę. Próbowała im wcisnąć kwiaty i papierowe łódki, które puszcza się z nurtem Gangi, jako ofiara dziękczynna za mijający dzień.
     Ceny były różne. Od pięciu rupii dla Hindusów po ponad sto dla Japończyków, Niemców i Amerykanów. Jednak to nie tradycyjne elementy hinduskiej modlitwy były powodem tego, że obcokrajowcy płacili. Jeśli popatrzycie na zdjęcie będziecie wiedzieli o czym mówię. Wystarczyło, że stawała blisko upatrzonych ofiar, zaciskała usta i robiła oczy, niczym Kot w butach ze Shreka a oni sięgali głębiej do kieszeni.
     Mnie najbardziej bawiła zmiana jej zachowania, którą mogłem obserwować, gdy za którymś razem z kolei czekałem na wieczorna modlitwę siedząc dokładnie w tym samym miejscu co zwykle. Z rozbrykanego dzieciaka (będzie też takie zdjęcie) zamieniała się w prawdziwą profesjonalistkę od wyciągania kasy. I robiła to z niesamowicie naturalnym wdziękiem.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
Tuż przed wieczorną pudżą. Varanasi.
« nowsze wpisy | starsze wpisy »