Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Czwartek, 15 Lipca 2010

Walka. (Retuszer poszukiwany!)

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, reportaż, Varanasi, Delhi, kushti
     Po raz kolejny wracam do akhary kushti. Tym razem jednak do Delhi, do najsłynniejszej i najbardziej utytułowanej — Guru Hanuman Akhara. Gdyby nie Tarun i Ajay — fantastyczni właściciele Truly India Travel nigdy nie udałoby mi się tam trafić. Dzięki nim miałem okazję spędzić ostatnie dni mojego pobytu w Indiach na podglądaniu zapaśników podczas ich codziennych zajęć.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,czarno - białe,cyfrowo,reportaż,Varanasi,Delhi,kushti
Guru Hanuman Akhara. Początek sparingu.
     Po raz kolejny cyfrowe zdjęcie przekonwertowane na czerń i biel. Ostatnio nie radzę sobie z kolorem. Nie potrafię nad nim zapanować tak, by zaczął mi się podobać. Jednak oddanie rzeczywistości w czymś więcej niż odcieniach szarości jest diabelnie trudnym zadaniem. I mogę tylko pozazdrościć fotografom, których zdjęcia przygotowywane są przez fachowców. Od razu przed oczyma staje mi jedna ze scen, opisywanego tutaj pokrótce filmu „Fotograf wojenny”. Nachtwey rozmawia z mężczyzną odpowiedzialnym za przygotowanie odbitek, korygując kolejne wersje. Jednak mieć zamysł i materiał wyjściowy a osiągnąć odpowiedni, zamierzony efekt to dwie zupełnie różne historie.
Dlatego też oficjalnie ogłaszam: poszukuję retuszera! Osoby, która potrafi okiełznać kolor.
Agnes
 
15 Lipca 2010 12:17
To zdjęcie jest super.
Wygląda jakby jeden drugiemu głowę zjadł ;P
Maciek
 
16 Lipca 2010 17:38
Po raz kolejny: gratuluje Panu tej serii. Wspaniałe zdjęcia!
Magda
 
21 Lipca 2010 23:14
Jedno z najlepszych Twoich zdjęć :) Bardzo mi się podoba.
karina
 
20 Lutego 2011 21:08
bardzo dobrym retuszerem jest Lidia Zdanowicz z Krakowa jesli chcesz wiecej inf napisz

Powiązany wpis