Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Astarte — Czyta :)
  2. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)
  3. Bartosz — Dzięki ;) Mam nadzieję, że uda mi sie pokazać zdjęcia zapaśników. Taki suplement...
  4. karo — czyta :) i ma nadzieję, że pracujesz nad kolejną wystawą :)
  5. Piotr — Czyta, jasne że czyta. Reportaż zdjęciowy uzupełniony o dobre opisy to jest dopiero...
  6. trb — Tylko w ramach uzupełnienia - duża ilość dominant kolorystycznych spowodowana jest...
  7. karo — Kocham Twoje czarno-białe zdjęcia, ale to mnie przekornie urzekło :)
  8. trb — Powodem jest też to, że robiłem tak szerokim kątem. GO jest ogromna. Bronicę mam...
  9. trb — Wystawa raczej nie... Bylem zbyt krótko i nie mam dobrego materiału. Ale przymierzam...
  10. Piotr — Szczególnie w porównaniu z "przebierańcem", chociażby tym http://blog.sobanek.com/2009/Grudzien/SadhuIV.html...

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Czwartek, 15 Lipca 2010

Walka. (Retuszer poszukiwany!)

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, reportaż, Varanasi, Delhi, kushti
     Po raz kolejny wracam do akhary kushti. Tym razem jednak do Delhi, do najsłynniejszej i najbardziej utytułowanej — Guru Hanuman Akhara. Gdyby nie Tarun i Ajay — fantastyczni właściciele Truly India Travel nigdy nie udałoby mi się tam trafić. Dzięki nim miałem okazję spędzić ostatnie dni mojego pobytu w Indiach na podglądaniu zapaśników podczas ich codziennych zajęć.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,czarno - białe,cyfrowo,reportaż,Varanasi,Delhi,kushti
Guru Hanuman Akhara. Początek sparingu.
     Po raz kolejny cyfrowe zdjęcie przekonwertowane na czerń i biel. Ostatnio nie radzę sobie z kolorem. Nie potrafię nad nim zapanować tak, by zaczął mi się podobać. Jednak oddanie rzeczywistości w czymś więcej niż odcieniach szarości jest diabelnie trudnym zadaniem. I mogę tylko pozazdrościć fotografom, których zdjęcia przygotowywane są przez fachowców. Od razu przed oczyma staje mi jedna ze scen, opisywanego tutaj pokrótce filmu „Fotograf wojenny”. Nachtwey rozmawia z mężczyzną odpowiedzialnym za przygotowanie odbitek, korygując kolejne wersje. Jednak mieć zamysł i materiał wyjściowy a osiągnąć odpowiedni, zamierzony efekt to dwie zupełnie różne historie.
Dlatego też oficjalnie ogłaszam: poszukuję retuszera! Osoby, która potrafi okiełznać kolor.
Agnes
 
15 Lipca 2010 12:17
To zdjęcie jest super.
Wygląda jakby jeden drugiemu głowę zjadł ;P
Maciek
 
16 Lipca 2010 17:38
Po raz kolejny: gratuluje Panu tej serii. Wspaniałe zdjęcia!
Magda
 
21 Lipca 2010 23:14
Jedno z najlepszych Twoich zdjęć :) Bardzo mi się podoba.
karina
 
20 Lutego 2011 21:08
bardzo dobrym retuszerem jest Lidia Zdanowicz z Krakowa jesli chcesz wiecej inf napisz

Powiązany wpis