Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 12 Stycznia 2010

Konkurs rozpoczęty

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, trochę koloru, fort Amber, Jaipur
     No i głosowanie w konkursie na Blog Roku 2009 wystartowało.
Mam nadzieję, że moja strona zainteresowała Was na tyle, że oddacie na nią swój głos i wyślecie SMSa o treści F00238 na numer 7144 (kosztuje to 1,22 zł brutto a dochód z głosowania organizatorzy przekażą na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych).
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,Nepal,galeria,trochę koloru,fort Amber,Jaipur
Jaipur
     Zdjęcie, które Wam dzisiaj prezentuje zrobiłem w Jaipurze, w okolicach fortu Amber... W nieznośnym upale grupka osób pracowała przy naprawie murów okalających główny kompleks. Podejście było tak strome, że ludzie ci nie byli w stanie wspiąć się na nie. Za to z powodzeniem robiły to objuczone osły, których całe stadko zatrudnione było do pomocy.

     Całą scenkę mogliśmy obserwować tylko dzięki temu, że policja zatrzymała naszego tuk — tuka za jakieś błahe wykroczenie i próbowała wyciągnąć kasę od kierowcy. Całe szczęście, że kilka rupii uspokoiło zapędy uzbrojonego w bambusowy pręt mundurowego...
     Myślę, że podobna sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby w rikszy siedzieli Hindusi a nie białasy.
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
13 Stycznia 2010 08:38
bardzo ładnie
Sandra
 
13 Stycznia 2010 14:17
Hej biorę udział w konkursie Blog roku 2009
i mam proźbe o wyslanie sms
to moj adres bloga http://www.photoblog.pl/malinowydeszcz91/
jeśli mozesz wyśli namnie sms o tresci F00043
na numer 7144
dziękuje licze na twoj sms

Powiązany wpis