Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Piątek, 30 Października 2009

Rikszarze z Sonauli

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, czarno - białe, na błonce, rikszarz, Sonauli, portret
„Kolejne bezimienne, zamknięte w celuloidowych ramach, twarze spoglądają na mnie z suszących się filmów. Żadnych sytuacji, szerszych planów — same portrety w zbliżeniu. Wszystkie podobne. Detale zacierające się w tej mozaice. Żadnych historii.”
Zbyt wcześnie
     Dzisiaj nic szczególnego. Dwa zwykłe portrety kumpli „naszego” rikszarza (wpis Rikszarz z Sonauli). Niesamowicie spodobało mi się światło przebijające się przez gałęzie za ich plecami. Do tego biały budynek przed nimi zadziałał jak blenda. Musiałem pstryknąć.
A oto efekty.
wyprawa,Indie,Nepal,galeria,czarno - białe,na błonce,rikszarz,Sonauli,portret
Rikszarz z Sonauli
wyprawa,Indie,Nepal,galeria,czarno - białe,na błonce,rikszarz,Sonauli,portret
Rikszarz z Sonauli
30 Października 2009 22:07
Pokazujesz potem jakoś zdjęcia osobom fotografowanym?
30 Października 2009 23:13
Oglądam. Czasem czytam; głównie oglądam :)...
Wiadomość dostałeś?
30 Października 2009 23:31
Stachu - jeśli wracam w dane miejsce staram się zabrać zdjęcia... Niestety bardzo często dotarcie do portretowanych ludzi jest to dosyć trudne - nawet w Warszawie.
Malczer - tak :) i dziękuję za zaproszenie - rozważam... Odpisałem Ci na podany przez Ciebie adres...

Powiązany wpis