Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 27 Października 2009

Życie na ulicach. Katmandu.

wyprawa, Indie, Nepal, Katmandu, galeria, czarno - białe, na błonce
     A weny do pisania wciąż brak... Odkładam na później zdjęcia, w których zamknięta jest pewna historia, opowieść, którą chciałbym Wam przekazać... Może nadchodzący weekend to zmieni i uda mi się w końcu wydobyć je na światło dzienne.
     Dzisiaj kilka zwykłych obrazków z ulic Katmandu. Wystarczyło usiąść na chwilę i chłonąc atmosferę miejsca obserwować. Jedynie od czasu do czasu zamrażając obraz na kliszy. Tak po prostu — bez żadnej filozofii, bez udziwniania, bez szukania sensacyjnych kadrów. Zwykłe życie nepalskiej ulicy. Starych tragarzy przeciskających się, biegnąc w tłumie niosących na barkach ciężary, pod którymi ja nie byłbym zrobić nawet kilku kroków. Mieszankę tradycji i nowoczesności. Ludzi śpiących na poboczach.
     Na ulicach toczy się często całe życie wielu Nepalczyków. Na nich są poczęci, na nich się rodzą, pracują, jedzą. I często na ulicach umierają.
wyprawa,Indie,Nepal,Katmandu,galeria,czarno - białe,na błonce
Upał w Kathmandu
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,Nepal,Katmandu,galeria,czarno - białe,na błonce
Życie na ulicy. Katmandu.
wyprawa,Indie,Nepal,Katmandu,galeria,czarno - białe,na błonce
Życie na ulicy. Katmandu.
wyprawa,Indie,Nepal,Katmandu,galeria,czarno - białe,na błonce
Życie na ulicy. Katmandu.
KasiaM
 
28 Października 2009 10:59
Brak weny pisarskiej?
Jedno zdjęcie jest warte więcej niż 1000 słów...
Magda
 
28 Października 2009 11:15
Lubię "tak po prostu". I obrazki zamknięte w prostocie kwadratu, bez artyzmu, wydziwiania, kolorowania. Zastany spokój ulicy z Katmandu.
28 Października 2009 21:46
Bardzo serdecznie sugeruję dodanie RSSa. Bez tego trudno będzie śledzić blog. Tym bardziej jeśli faktycznie pożegnasz się z Plfoto.
29 Października 2009 10:27
Ale RSS już jest... Na górze strony (obok "Księgi Gości") jest odnośnik do RSSa. Co prawda są tam tylko "zajawki" wpisów, ale chciałem, żeby pełnił tylko rolę informacyjną...
Pozdrawiam serdecznie
02 Listopada 2009 09:34
Ach, racja... spojrzałem tylko na pasek adresu...

Powiązany wpis