Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Poniedziałek, 26 Października 2009

Dżajpur mi umknął

wyprawa, Indie, Nepal, Dźajpur, galeria, czarno - białe, na błonce
„Kolejne bezimienne, zamknięte w celuloidowych ramach, twarze spoglądają na mnie z suszących się filmów. Żadnych sytuacji, szerszych planów — same portrety w zbliżeniu. Wszystkie podobne. Detale zacierające się w tej mozaice. Żadnych historii.”
Zbyt wcześnie
     Przeleciał niemal niezauważenie. Niecałe trzydzieści godzin w, ponoć, Różowym Mieście nie zapisało się trwale w mojej pamięci. Prócz miłego spotkania z Panem Fotografem — ale o tym kiedy indziej, gdy uda mi się przełamać blokadę założoną na umiejętność pisania przez codzienne obowiązki małego TRyBika wielkiej korporacji.
     Kilka kadrów na ulicy, szybka przejażdżka rikszami motorowymi (tuk—tukami), zamknięte obserwatorium astronomiczne, aglomeracja sklepów jubilerskich, fasada Pałacu Wiatrów (w tle pierwszego zdjęcia), pierwsza próba żucia betelu. I ciągła gonitwa, ciągły brak czasu.
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Ulica w Dźajpurze
     Marzy mi się odwiedzenie tego miasta na dłużej, zagłębienie w wąskie uliczki, zwykłe chwile, gdy mogę spokojnie usiąść na poboczu drogi, obserwować ludzi, chłonąć wszystkimi zmysłami atmosferę miejsca.
Może następnym razem...
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Portret Dżajpuru
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Portret Dżajpuru
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Portret Dżajpuru
27 Października 2009 09:21
portreciki fpyteczke !

Powiązany wpis