Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 26 Października 2009

Dżajpur mi umknął

wyprawa, Indie, Nepal, Dźajpur, galeria, czarno - białe, na błonce
„Kolejne bezimienne, zamknięte w celuloidowych ramach, twarze spoglądają na mnie z suszących się filmów. Żadnych sytuacji, szerszych planów — same portrety w zbliżeniu. Wszystkie podobne. Detale zacierające się w tej mozaice. Żadnych historii.”
Zbyt wcześnie
     Przeleciał niemal niezauważenie. Niecałe trzydzieści godzin w, ponoć, Różowym Mieście nie zapisało się trwale w mojej pamięci. Prócz miłego spotkania z Panem Fotografem — ale o tym kiedy indziej, gdy uda mi się przełamać blokadę założoną na umiejętność pisania przez codzienne obowiązki małego TRyBika wielkiej korporacji.
     Kilka kadrów na ulicy, szybka przejażdżka rikszami motorowymi (tuk—tukami), zamknięte obserwatorium astronomiczne, aglomeracja sklepów jubilerskich, fasada Pałacu Wiatrów (w tle pierwszego zdjęcia), pierwsza próba żucia betelu. I ciągła gonitwa, ciągły brak czasu.
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Ulica w Dźajpurze
     Marzy mi się odwiedzenie tego miasta na dłużej, zagłębienie w wąskie uliczki, zwykłe chwile, gdy mogę spokojnie usiąść na poboczu drogi, obserwować ludzi, chłonąć wszystkimi zmysłami atmosferę miejsca.
Może następnym razem...
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Portret Dżajpuru
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Portret Dżajpuru
wyprawa,Indie,Nepal,Dźajpur,galeria,czarno - białe,na błonce
Portret Dżajpuru
27 Października 2009 09:21
portreciki fpyteczke !

Powiązany wpis