Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Anettt — Świetne jest.
  2. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  3. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  4. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  5. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  6. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  7. Didimos — Czymam kciuki
  8. Astarte — Czyta :)
  9. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)
  10. Bartosz — Dzięki ;) Mam nadzieję, że uda mi sie pokazać zdjęcia zapaśników. Taki suplement...

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Środa, 12 Kwietnia 2017

Caron Rawnsley. Jodhpur hero.

trochę koloru, portret uliczny, cyfrowo, Indie, Jodhpur, Canon 5D Mark II, w drodze
     O Caronie usłyszałem zaraz po przybyciu do Jodhpuru
— Wiesz, jest taki koleś, z Anglii. On sprząta jezioro — powiedział rikszarz wysadzając mnie na brzegu Gulab Sagar.
— There is one crazy guy! Nikt nie daje mu pieniędzy a on czyści studnie schodkowe. Bramini go wyrzucają a on i tak wraca — usłyszałem niedaleko wieży zegarowej od dopiero co napotkanego małżeństwa.
Potem zobaczyłem pierwszą i największą ze studni schodkowych i zrozumiałem ogrom jego pracy. Wtedy też zaciekawiło mnie to, kim jest człowiek, który postanowił zachować Jodhpur nieznany, nieturystyczny i niekomercyjny od zupełnego zniszczenia i zapomnienia. Sytuacja nadarzyła się niebawem. Wracałem do hotelu przybity widokiem opuszczonej akhary zapaśniczej, z biletem do Udaipuru w kieszeni. Postanowiłem jeszcze zobaczyć Mahila Bag Ka Zalra — kolejną ze studni schodkowych. I tam też go poznałem. Po kilkunastu minutach rozmowy wiedziałem już, że zostanę w Jodhpurze dłużej... Że chcę towarzyszyć Caronowi chociaż przez chwilę i zobaczyć Jodhpur, o którym nie mają pojęcia nawet jego mieszkańcy (wszyscy śledzący mnie na instagramie mieli okazję zobaczyć krótkie filmy z miejsc niezwykłych).

Caron — thank you for this extraordinary experience. Thank you for showing to me the hidden city. Thank you for common walks, for talking and possibility to work with you for a while. You are amazing person. You are real Jodhpur's hero.
Caron Rawnsley
trochę koloru,portret uliczny,cyfrowo,Indie,Jodhpur,Canon 5D Mark II,w drodze
Zdjęcie zrobiłęm w trakcie pierwszej wizyty w Chand Pol Gior — ogromnym podziemnym zbiorniku wodnym.
O Caronie, studniach schodkowych i Jodhpurze jeszcze będzie nie raz.

Powiązany wpis