Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 30 Czerwca 2009

Bo czasami cyfra nie przystoi...

portret uliczny, czarno - białe, Warszawa, na błonce
     Warsaw Street Fashion 2009. Niedzielne popołudnie. Tłumy „fotografów” celujących lufami teleobiektywów w kierunku wybiegu, na którym prócz modelek pojawiają się nasze przaśne, polskie „celebryty”.
     W międzyczasie alternatywne Targowisko Sztuki przy ASP i... No właśnie... Harmonista (akordeonista?) mijany obojętnie przez przelewające się tłumy.
     Nie mogłem się powstrzymać — musiałem podejść do Niego. Nieśmiały uśmiech, kilka słów... Prośba o możliwość zrobienia kilku zdjęć. Jego zgoda. Szybkie poszukiwanie kadru i miejsca na chodniku, pomiędzy przelewającymi się tłumami...

Zrobiłem trzy ujęcia. Analogiem. Cyfra wydała mi się dziwnie nie na miejscu do tych fotografii.
 
źródło: www.sobanek.com
portret uliczny,czarno - białe,Warszawa,na błonceportret uliczny,czarno - białe,Warszawa,na błonceportret uliczny,czarno - białe,Warszawa,na błonce
01 Lipca 2009 00:27
kapitalny gość, genialne zdjęcia! trzecie wymiata..
01 Lipca 2009 10:10
No właśnie nie jestem przekonany... Dla mnie (ale to subiektywne zdanie - wciąż pamiętam moment wykonania zdjęcia i związane z tym emocje) albo numer jeden albo dwa...
01 Lipca 2009 11:19
to spojrzenie i wyraz twarzy - niesamowite. moim zdaniem - właśnie trzecie jest najlepsze. srogie jest.. :)
Iza
 
01 Lipca 2009 14:11
dolaczam sie do opinii Piotrka - dla mnie 3 jest bomba!
Olga
 
05 Lipca 2009 12:20
uwielbiam Twoją fotografię i jakos nie chce mi się uwierzyc, ze się przekonałeś do cyfry... jak dla mnie przepiekna seria, drugie najlepsze, idealny kadr, dlon z papierosem i nawiazanie kontaktu z patrzacym... ech

Powiązany wpis