Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

OSTATNIE WPISY

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  2. Anettt — Świetne jest.
  3. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  4. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  5. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  6. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  7. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  8. Didimos — Czymam kciuki
  9. Astarte — Czyta :)
  10. T — Czyta, chociaż przez chwilę się zawahałem przed DRTL... :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Piątek, 26 Czerwca 2009

Cyfra, RAZ!

trochę tekstu, czarno - białe, trochę koloru, się działo, cyfrowo
     Stało się! Miałem się za sceptyka jeśli chodzi o cyfrową, przeszkadzała mi mizerna pojemność tonalna matrycy, niska rozdzielczość i, co być może najbardziej absurdalne, łatwość uzyskiwania obrazków. Ale po ostatnim skanowaniu kilkunastu kolorowych negatywów powiedziałem „DOŚĆ!”. Szczególnie, że na rynku pojawił się i został przetestowany przez wielu użytkowników nowy aparat cyfrowy o parametrach, które, na papierze, podważyły sens używania małego obrazka. I takim to sposobem w szafce z aparatami pojawił się Canon 5D Mk II.
     I tydzień temu po raz pierwszy nadarzyła się okazja by go przetestować — kulturalny piknik Gazety Co Jest Grane.
Pomijając fakt, że automatyczne ustawianie ostrości nie jest tak szybkie i pewne jak w Canonie 1V oraz to, że musiałem zmienić nawyki związane z pomiarem światła mogę stwierdzić jedno:
J E S T E M   Z A C H W Y C O N Y.

     Ale jako wieczny malkontent musiałem znaleźć dziurę w całym — dostęp do obrazów o bardzo przyzwoitej pojemności tonalnej, rozdzielczości rywalizującej ze średnim formatem i obłędnej kolorystyce daje wręcz zbyt wiele możliwości manipulacji. I mając przed sobą n wersji tego samego zdjęcia nie wiem co wybrać! A poniżej mała próbka...
Cyfra RAZ!
źródło: www.sobanek.com
trochę tekstu,czarno - białe,trochę koloru,się działo,cyfrowotrochę tekstu,czarno - białe,trochę koloru,się działo,cyfrowo

PS
1. Chciałem przygotować kolor w stylu, ubóstwianego przez wszelakie jury w naszym kraju, Adama Lacha. Ale nie mogłem się przemóc i popełnić tak ciężką modyfikację obrazu i ingerencję w materiał wyjściowy.
2. Musze iść na jakiś kurs Photoshopa. Albo przerobić jakiś niezły tutorial — jeśli macie jakieś linki to bardzo Was o nie poproszę.
3. Szykuje się nowy wydatek — Photoshop niestety nie jest darmowy.


Idę bawić się dalej kolorami. Miłego wieczoru.
Iza
 
30 Czerwca 2009 15:28
mz. wersja cz/b jest bardziej trbowa (tzn takiej bym sie od Ciebie spodziewala), a z drugiej strony az szkoda koloru na takim zdjeciu - kocyk robi klimat :) zreszta klimat to byl na pikniku :)
01 Lipca 2009 00:32
ubiegłaś mnie, Izo. :)
Bartek, nie przekombinuj z kolorami.. Chciało by się powiedzieć: \"znając Ciebie, to nie przekombinujesz\", ale po takim wyznaniu.. :p Kolorowe jest OK, ale cz/b - lepsze.
Marek
 
13 Sierpnia 2009 13:50
\"Dobra, dobra, nie poznaję kolegi... He he... Cicha woda... \" (Maks)

Powiązany wpis