Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  2. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  3. Anettt — Świetne jest.
  4. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  5. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  6. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  7. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  8. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  9. Didimos — Czymam kciuki
  10. Astarte — Czyta :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Piątek, 18 Sierpnia 2017

Suraj Kant Tiwari. Siyaram Akhara. Kolkata.

trochę koloru, reportaż, portret, cyfrowo, Indie, kushti, Kalkuta, Canon 5D Mark II
Suraj Kant Tiwari. Dwudziestoletni, młodszy syn guru Jawala Tiwari. Duma kalkuckiej akhary Siyaram. Zaczynał jako siedmiolatek, by po ukończeniu dwunastej klasy związać się profesjonalnie z zapasami.
Suraj Kant Tiwari. Siyaram Akhara. Kolkata.
trochę koloru,reportaż,portret,cyfrowo,Indie,kushti,Kalkuta,Canon 5D Mark II
     Startuje w turniejach zapasów tradycyjnych (dangal) jak i ich odmiany olimpijskiej (na macie, z rundami i punktacją).
Wciąż marzy o tym, by kushti zapewniło mu godziwą przyszłość...
Suraj pojawił się na blogu we wpisach Siyaram Akhara, Kolkata. Trailer. oraz Zdjęcie na niedzielę. Suraj Kant Tiwari.

Powiązany wpis