Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Niedziela, 13 Lutego 2011

Zaułek na niedzielę.

galeria, wyprawa, Indie, trochę koloru, na błonce, portret uliczny, Delhi
     Zaułek rzemieślników na zdjęciach pojawiał się już tutaj niejednokrotnie. Podczas ostatniego wyjazdu wpadliśmy tam dosłownie dwa razy. Ogrom zmian mnie jednak zaskoczył. Nie chodzi o samo otoczenie, gdyż nadal jest to ciemne, wilgotne i nie najładniej pachnące miejsce ale o ludzi tam pracujących. Po moich starych znajomych nie pozostał już niemal ślad, jedynie spawacz i sprzedawczyni garnków tkwili wciąż na swoim miejscu. Cała reszta przeniosła się gdzieś indziej.
Jednak klimat tego miejsca pozostał... I mam nadzieję, że to jeszcze długo się nie zmieni...
Indie styczeń/luty 2011. Zaułek Rzemieślników
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,trochę koloru,na błonce,portret uliczny,Delhigaleria,wyprawa,Indie,trochę koloru,na błonce,portret uliczny,Delhi
     Swoją drogą, mam wrażenie, że przynudzam tymi Indiami... Ale na razie brak bardziej sprecyzowanych pomysłów...
pk
 
23 Lutego 2011 22:56
Cudowne, niesamowicie kojące zdjęcia.
Nie mogę się doczekać Portretu Podróży...

A Indie nigdy nie nudzą.
24 Lutego 2011 10:53
Hmmm...
To chyba wiesz coś więcej niż ja :) Tymczasem zapraszam do obejrzenia fragmentu tej serii w internetowym magazynie FineLife :)

Powiązany wpis