Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Poniedziałek, 14 Lutego 2011

Styczeń nad morzem...

wyprawa, Indie, galeria, portret, trochę koloru, cyfrowo, morze, Kerala, Alappuzha
     Bawiąc w Alleppey (Alappuzha lub Alleppi), wybraliśmy się nad morze w poszukiwaniu starego i zniszczonego mola. Izoo, postanowiła ustawić Bronkę na statywie i sfotografować plażę na długich czasach. Niestety, tłumy tubylców przewijały się tuż przed obiektywem. Nie byłoby w tym nic złego, w końcu czasy naświetlań były wystarczająco długie, by przechodnie zamienili się w niewyraźne i mgliste duchy, jednak kilku chłopców, akurat w centrum kadru, postanowiło zagrać w krykieta. Długie chwile, w których czekają na rzut na pewno utrwaliłyby ich na kliszy. I wtedy postanowiłem ich odciągnąć. Aparatem rzecz jasna. I tak oto powstała mała seria zdjęć...

     Dzisiaj część pierwsza.
Indie styczeń/luty 2011. Alappuzha.
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,galeria,portret,trochę koloru,cyfrowo,morze,Kerala,Alappuzhawyprawa,Indie,galeria,portret,trochę koloru,cyfrowo,morze,Kerala,Alappuzhawyprawa,Indie,galeria,portret,trochę koloru,cyfrowo,morze,Kerala,Alappuzha

Powiązany wpis