Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Czwartek, 01 Kwietnia 2010

Napięcie rośnie.

galeria, portret uliczny, wyprawa, Indie, Nepal, czarno - białe, cyfrowo, Delhi, meczet
„Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata. Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać, im będzie to kosztowało mniej wysiłku - tym lepiej. A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek, i to wielki, pochłaniający człowieka. Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc - nie widzieć, aby słuchając - nie słyszeć.”
Ryszard Kapuściński, Podróże z Herodotem

     Czas, jaki mi pozostał do powrotu do Indii wlecze się niemiłosiernie. Mimo to, z każdym dniem czuję większe napięcie z nim związane. Ale prawdziwe przygotowania jeszcze nawet się nie rozpoczęły — jeszcze brakuje mi wlepki w paszporcie, stwierdzającej, że mam prawo do dwukrotnej wizyty w tym kraju.
     A później, po krótkim szaleństwie uzupełniania ekwipunku, znów wszystkimi zmysłami będę mógł doświadczać Indii.
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
galeria,portret uliczny,wyprawa,Indie,Nepal,czarno - białe,cyfrowo,Delhi,meczet
Oddźwierny w Meczecie Piątkowym. Delhi.
     Wybaczcie, że wciąż przynudzam tym wyjazdem, lecz na liście moich priorytetów, znalazł się on na bardzo wysokiej pozycji.
przeciętna
 
02 Kwietnia 2010 12:25
Hmm, kazdy ma inny pogląd i teorię na to jak uporać się z tym , co nazywa się życiem. Filozoficzne ? :-)) wywody na ten temat Kapuścińskiego pasują do tych, którzy chcą tak myśleć jak on. Poznanie wszystkiego, nie tylko świata, wymaga dużego wysiłku, a samo przystosowanie się do życia na tym świecie - jeszcze większego, i to tak, by nikomu i niczemu, słowem lub czynem , lub niesłusznymi opiniami, wyrządzać przykrości, ani nie być uciążliwym.
Czy przeciętni nie są ciekawi świata ? hmm ...
Cieszę się , że jestem przeciętna a poznawanie świata jest nie mniejsze jak u tych wg/ Kapuścińskiego - nieprzeciętnych.
Co do oceny tej " większości " ludzi - to fakt trzeba być "nieprzeciętnym " by tak ich okreslać.
Ty na pewno jesteś nieprzeciętny :-((
Jesteś ciekaw świata i ludzi , o czym obszernie wszystkich informujesz ? inny. Mam wrażenie, że jest Ci to do czegoś potrzebne, i może domyślam się przyczyny... Zapewniam Cię jednak, że to nie składa się li tylko , na to co określamy - życiem.
Marek
 
02 Kwietnia 2010 17:54
Bartku,
zastanawiam się czym sobie zasłużyłeś na taki atak - bo ilość ukrytej w komentarzu złośliwości poraża :)
Nie wdam się w polemikę (chociaż myślę, że wyrwanie słów z kontekstu "reporterskiego" miało drugie dno: poznawać to nie tylko podróżować, to również zdobywać wiedzę, wciąż się uczyć i rozwijać), powiem tylko, że zazdroszczę Ci wyjazdu (ciekawe, że używasz raczej słowa "powrót" niż wyjazd :) i będę czekał na nowe relacje i zdjęcia!
Takie jak to, które zaserwowałeś wczoraj na blogu. Piękne, mocne szarości.
03 Kwietnia 2010 10:06
zgadzam się całkowicie, że większość ludzi jest przeciętna i to wcale nie jest powód do dumy. życzę wytrwałości w swoich ideałach i szerokiego-kręgu-ludzi-nieprzeciętnych (tych przeciętnych jest i tak zbyt dużo ;) )

Powiązany wpis