Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 26 Stycznia 2009

Mam i ja...

wstępniak, trochę tekstu
     Jakiś czas temu dojrzałem do wyciągnięcia swoich fotek z zakamarków szuflady — chociaż z czystym sumieniem, moge powiedzieć, że mając do nich stosunek osobisty, nie zauważam często faktu, że część z nich nie powinna być stamtąd ruszana...
Co prawda, w zamierzchłych czasach udało mi sie napisać swoja własną stronę www, to jednak brakowało mi miejsca, które umożliwiałoby mi umieszczenie zdjęć robionych na codzień — fotek pstrykniętych w trakcie jazdy do pracy, porannych wyjść po papierosy bądź też weekendowych spacerów.
Brakowało mi też miejsca, gdzie mógłbym przelać trochę swoich wypocin. Także tych, nie do końca związanych z Fotografią.
     Szybki przegląd istniejących portali oferujących prowadzenie blogów oraz gotowców tylko zaostrzył moj apetyt na stronę skrojona dla mnie. Co więcej — znajomośc odpowiednich mechanizmów oraz to, iż od czasów zumiego nie napisałem żadnej wiekszej aplikacji www sprawiło, że przysiadłem fałdów i zacząłem przypominać sobie php, sql, html, css, etc.
Tutaj rację muszę przyznać słowom Younga, iż „spokój zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się ambicja” — łapanie chwil po pracy, ciągłe uciekanie myślami do kodu („Tak! Przyspieszyłem działanie o 5 ms!”) i ślęczenie przed komputerem „wyjęło” mnie z normalnego życia na cały długi miesiąc.
     Ale udało sie! Dzisiaj po raz pierwszy uruchamiam swojego bloga! Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jest jeszcze wolny od błędów i niedociągnięć (gdyby, ktoś z Was na takowe się natknął bardzo proszę o kontakt), że layout nie jest finalny, że zostało mi kilka drobnych funkcjonalności. Ale wystartował!

A oto czego możecie się spodziewąć w najbliższym czasie:
  • relacji i małego reportażu z demonstracji przeciwników izraelskiej interwencji w Gazie
  • odkurzonych klatek z warszawskich „fotograficznych” spacerów — trochę streetu
  • bardzo spóźniona relacja ze Święta Wszystkich Świętych
  • testów posiadanych przeze mnie obiektywów — canon vs. Psix/m42
  • postaram sie napisać coś o moich wrażeniach z używania tabletu Bamboo
  • dużo polecanych fotografów
A potem? Się zobaczy... :)

Życząc całej gamy pozytywnych, mam nadzieję, wrażeń płynących z oglądania tego bloga, prosze o pozostawienie po sobie śladu w komentarzach oraz Księdze Gości.

Bartek


PS
Jako, że z założenia ma to być blog poświęcony Fotografii, zamieszczam jedno, jedyne zdjęcie za pozowanie do którego zapłaciłem.
wstępniak,trochę tekstu
"zdjęcie testowe"
     Fotka wykonana została podczas dwutygodniowego pobytu w Egipcie - pucybut przed szkołą koraniczną na obrzeżach Luksoru. Człowiek ten pracował za chleb, który dla pewnej warstwy społeczeństwa stał sie w tym kraju towarem luksusowym (drastyczne zmniejszenie dotacji państwowych). Nie wiem, jak ten typ pracy jest odbierany w kraju muzułmańskim, ale to, że buty a w szczególności podeszwa (przypomnijmy sobie niedawna akcję rzucania nimi w Busha, bądź też podłogę w pałacu Saddama Husaina) są czymś nieczystym, nie sądzę by był to zawód cieszący sie szacunkiem współobywateli...
Piotr
 
26 Stycznia 2009 17:05
Piękny blog ;) Dobrze napisane słowa, dobrze pokazane obrazy. Będę częstym gościem, widzem i czytelnikiem. :)
26 Stycznia 2009 20:26
Po 3 minutach oglądania:
Gdzie RSS na Boga! To jest BLOG - no RSS (i pełnych wpisów w nim), no phun...
Nie zapamiętuje mnie w formularzu dodawania komentarza... Za każdym razem mam wpisywać imiĘ (nie imiE), mail i www? suxx
Na stronie http://blog.sobanek.com/zajawki/ masz niepodlinkowane galerie...

Powiązany wpis