Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Wtorek, 03 Listopada 2009

Fotka.

wyprawa, Indie, Nepal, Katmandu, galeria, czarno - białe, na błonce
     Przez własne lenistwo i nieuwagę popsułem całe dwanaście klatek na kliszy. Popsułem kilka klisz.
Powód był prozaiczny — nie sprawdziłem daty „przydatności do spożycia” widniejących na filmach. I niestety okazało się, że po tym terminie, mój ulubiony film — Neopan 400 zachowuje się mało ciekawie. Nawet przy standardowym wywoływaniu (bez „popychania” go w wyższe czułości) stracił to, co najbardziej mi się w nim podobało: bogatą skalę tonalną i małe ziarno.
     Może na miniaturce nie widać tego wyraźnie, ale przy odbitce 50 na 50 cm wychodzi to już dosyć mocno.

Mam nauczkę na przyszłość.
wyprawa,Indie,Nepal,Katmandu,galeria,czarno - białe,na błonce
Rikszarz z Kathmandu
     A fotka? Zwykły uliczny pstryk. Wypatrzyłem go w tłumie na ulicach Katmandu. Nie wiem czy wypatrywał potencjalnego klienta, czy tez zrobił sobie krótką przerwę na odpoczynek. Stał oparty o rikszę a gdy wyłapałem jego spojrzenie, wyzwoliłem migawkę. Żadna filozofia.

PS

     Mam nadzieję, że jeszcze nie przynudzam tymi zdjęciami...
06 Listopada 2009 15:52
absolutnie nie przynudzasz :) dawaj więcej

Powiązany wpis