Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Piątek, 12 Marca 2010

Zmierzch W Varanasi

galeria, trochę koloru, na błonce, wyprawa, Indie, Nepal, krajobraz, Ganges, Varanasi
     Wybaczcie pięciodniową przerwę w nadawaniu — brak czasu stał się już chlebem powszednim...
galeria,trochę koloru,na błonce,wyprawa,Indie,Nepal,krajobraz,Ganges,Varanasi
Zmierzch w Varanasi.
     Zdjęcie, które chcę Wam dzisiaj pokazać, zrobiłem włócząc się brzegami Gangesu w Varanasi. Wykorzystując chwilę przerwy w monsunowych opadach, chciałem poczuć atmosferę świętego miasta...
     Nad głową wisiały ciężkie deszczowe chmury, zza których z wysiłkiem przebijały się promienie zachodzącego Słońca...
karolina
 
12 Marca 2010 23:38
"Nothin' but blue" chciałoby się zaśpiewać za Brainem May ;) A tak na poważnie, to fajny klimat jest w tym zdjęciu...
Agnes
 
12 Marca 2010 23:56
Fantastyczne ujęcie. Klimat, różne odcienie błękitu i te łódki
CUDO na prawdę :)
13 Marca 2010 10:22
Miło, że się spodobało... Szczególnie, że jest tak różne od tych, do których Was przyzwyczaiłem...
Dziękuję :)
karolina
 
14 Marca 2010 04:08
Wygląda na to, że zaskakiwanie publiczności to klucz do sukcesu ;) Dobranoc :)
agnieszka
 
24 Marca 2010 20:16
prawie niemal zupełnie jak obraz.
nawet coś mi się kołacze, ale nie pamiętam jaki..

Powiązany wpis