Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Środa, 17 Marca 2010

Święte piekło Hindusów.

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, czarno - białe, na błonce, portret uliczny, Varanasi
„Kolejne bezimienne, zamknięte w celuloidowych ramach, twarze spoglądają na mnie z suszących się filmów. Żadnych sytuacji, szerszych planów — same portrety w zbliżeniu. Wszystkie podobne. Detale zacierające się w tej mozaice. Żadnych historii.”
Zbyt wcześnie
     Pozwoliłem sobie zaczerpnąć tytuł tego posta z książki Krzysztofa Mroziewicza „Ucieczka do Indii”.
Nie rozwinę tematu. Zbyt krótko tam byłem, zbyt mało widziałem. A jeśli ktoś pragnie opisu, to zapraszam do wspomnianej pozycji. Do rozdziału zatytułowanego tak, jak ten, wieczorny wpis...
wyprawa,Indie,Nepal,galeria,czarno - białe,na błonce,portret uliczny,Varanasi
Na ghatach w Varanasi.
Kaha
 
17 Marca 2010 09:49
Tak mi się przypomniał kawałek zespołu Metallica "Master of Puppets":
"Master, Master, Where's the dreams that I've been after?
Master, Master, You promised only lies
Laughter, Laughter, All I hear and see is laughter
Laughter, Laughter, laughing at my cries.."
Asia
 
18 Marca 2010 23:12
Pozostając przy konwencji Metalliki - to zdjęcie bardziej kojarzy mi się z 'Enter Sandman' niż 'Master of puppets'.
23 Marca 2010 17:23
dać świadectwo czasu.
agnieszka
 
24 Marca 2010 20:10
ja nie wiem czemu, ale ta twarz mnie uwodzi :-)
26 Kwietnia 2010 12:04
Widać zmęczenie materiału.

Powiązany wpis