Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Czwartek, 31 Grudnia 2009

Noworoczne życzenia

trochę tekstu, wyprawa, Indie, Nepal, galeria, czarno - białe, na błonce, Varanasi, Ganges
     Kończy się 2009 rok... I mija pełne 365 dni od kiedy zdecydowałem się na posiadanie własnego miejsca w sieci...
     Bardzo chciałem Wam, moim gościom, podziękować za to, że wytrwaliście w odwiedzinach i obserwacji tej witryny...
     I od razu chciałem podjąć kilka postanowień na nadchodzący rok. W formie cicho szeptanych życzeń.Życzę sobie mieć więcej czasu na wszelkie pozazawodowe formy aktywności. Tego, by dzięki temu blog rozwijał się dynamiczniej — bym w końcu znalazł chwilę na prezentację technikaliów w postaci testów sprzętu (obiektywy wciąż czekają), by pojawiły się relacje w wyjazdów w formie na żywo, słane smsami, by te wyjazdy doszły do skutku, a ich efekty posłużyły do stworzenia relacji, które z chęcią będziecie czytać...
     Życzę sobie by nadchodzący rok pozwolił wrócić do Indii „liźniętych przez szybę” — znów zobaczyć pudźę na ghatach w Varanasi, włóczyć się brudnymi i wiecznie ciemnymi uliczkami tego miasta, zobaczyć Kalkutę wraz z pobliskim ujściem Gangesu, dotrzeć samodzielnie na wschód, do wciśniętego pomiędzy Birmę a Bangladesz Mizoramu... By udało mi się pokazać Wam kawałek Birmy...
     A być może także moje największe marzenie: sudańsko — ugadnyjskie pograniczne odbudowujące się po bestialstwach Bożej Armii Kony'ego...
I do tej niewielkiej porcji postanowień chciałbym dołożyć kurs obróbki fotografii — by nie męczyć się przy takich, jak poniższe, zdjęciach. I by efekty były lepsze...
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
trochę tekstu,wyprawa,Indie,Nepal,galeria,czarno - białe,na błonce,Varanasi,Ganges
Na ghatach w Varanasi
A Wam wszystkim chciałem życzyć by nadchodzący rok okazał się lepszy niż mijający...
31 Grudnia 2009 21:27
Nic dodać, nic ująć. Wszystkiego najlepszego. I (wyjątkowo) obrazek na powrót do domu... http://www.foto-grafik.pl/duze.php?id=11945
karolina
 
04 Stycznia 2010 10:57
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku - przede wszystkim realizacji planów i marzeń :)

Świetne zdjęcie, niesamowity, surrealistyczny klimat!

Powiązany wpis