Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Środa, 31 Maja 2017

Rany, jak to już długo...

promocja, plfoto
     Właśnie sprawdziłem — w 2003 roku kupiłem swój pierwszy aparat. Cyfrową Minoltę 7i. W sumie to chyba zaczęło się od portalu plfoto.com. Zobaczyłem niesamowite zdjęcia (Zija, Myszowaty, Loki, Fetysz, Stefan L, de Brade oraz cała rzesza innych Fotografów, których uwielbiałem podglądać) i powiedziałem sobie „też bym tak chciał”. Po kilku eksperymentach z cyfrą powiedziałem sobie, że to jednak nie jest to i wskoczyłem na głęboką wodę — nie mając pojęcia o fotografii kupiłem Pentacona Six. Od tego czasu Fotografia wciąż gdzieś przewijała się w moim życiu, w jakiś sposób motywowała, prowadziła, była przyczyną i celem...
Ale nie o tym miało być. Otóż motywowany chęcią rozreklamowania bloga postanowiłem na chwilę powrócić do źródeł — wystawić zdjęcie na plfoto. I tam też wylądowała fotografia z wpisu Pahalavaanon I salute you!. Niemalże zapomniałem o tym incydencie, aż dzisiaj, czystym przypadkiem zawitałem na tę stronę i zobaczyłem taki oto obrazek:
31.05.2017 plfoto.com
źródło: plfoto.com
     Takim to sposobem kolejne z moich zdjęć zostało wybrane zdjęciem dnia. Niby nic, a jednak miło...

Powiązany wpis