Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Sobota, 01 Lipca 2017

Sooraj Taink?

trochę koloru, architektura, cyfrowo, Indie, Jodhpur, baoli, Canon 5D Mark II
     Cieszę się, że poznałem Carona. Już pomijam fakt, że jest dla mnie postacią wyjątkową, to jestem mu wdzięczny, że zabrał mnie w miejsca absolutnie magiczne. Jedno z nich chciałem Wam pokazać w dzisiejszym wpisie. Nie wiem czy dobrze pamiętam nazwę, ale to jest chyba Słoneczny Zbiornik — Sooraj Taink.
Jodhpur
trochę koloru,architektura,cyfrowo,Indie,Jodhpur,baoli,Canon 5D Mark II
Gdy zobaczyłem to miejsce, zaniemówiłem... Wędrujące bliki, niemalże absolutna cisza, chłód wody kontrastujący ze skwarem pustynnego Jodhpuru... Idąc wąskim i śliskim gzymsem miałem wciąż świadomość, że pode mną jest kilka pięter studni (polecam wpis Agrasen Ki Baoli — widać dokładnie budowę takiego miejsca). A ja niosłem aparaty.

Tutaj się Wam przyznam, że jestem niezadowolony ze zdjęć z tego miejsca. Byłem bardzo podekscytowany a do tego nigdy nie fotografowałem w tak trudnych i wymagających warunkach. Będzie jeszcze pewnie jedno podejście do tej studni, tym razem w formie panoramy.

Powiązany wpis