Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Sobota, 05 Marca 2011

Ś.P. Neopan...

wyprawa, Indie, galeria, trochę tekstu, portret uliczny, czarno - białe, na błonce, sprzedawcy, Kerala, Alappuzha
     Ostatnia wizyta na giełdzie fotograficznej wprawiła mnie w mało wesoły nastrój. Niestety mój podstawowy film, w średnim formacie, został wycofany z produkcji, a zapasy u hurtowników są na wyczerpaniu. Będę zmuszony do przejścia z Neopana400 na inny materiał. Szkoda. Szczególnie, że niedawno testowane produkty Kodaka są całe dekady postępu technologicznego za tym filmem. Chyba będzie trzeba przeprosić się z ilfordową Deltą. Tylko, że czeka mnie, po raz kolejny, opracowywanie procesu...
Neopan 400 na długo pozostanie w mojej pamięci. A ja będę żył nadzieją, że tak jak Velvia50, zostanie reaktywowany — wszak pojawiają się informacje, że produkcja została wstrzymana nie ze względów na ogólną kondycję fotografii analogowej, lecz z powodu procesu technologicznego, który nie spełniał rygorystycznych norm ochrony środowiska.
     Jednak Neopan400 na końcówce pozostawia pewien niesmak. Ok, ja zwalam winę na film, który niczemu nie zawinił. Bo to ja „walnąłem” się podczas naświetlania/wywoływania, ja zebrałem wodę drapakiem (takie cudowne szczypczyki Jobo), ja zmasakrowałem powierzchnie filmów i ja pozwoliłem wisieć im zbyt długo w pomieszczeniu o nieodpowiedniej wilgotności powietrza (nie rozprostowały się tak, jak to się dzieje zazwyczaj a do tego zebrały masę kurzu). W każdym razie skanowanie i przygotowywanie do prezentacji, tych kilku rolek to prawdziwa droga przez mękę. Co nie zmienia faktu, że do Neopana żywię bardzo ciepłe uczucia.

     Zdjęcie zrobiłem Alappuzhi, gdy po kilku dniach pobytu zdecydowałem się w końcu zabrać aparat ze sobą. W moich założeniach miało ono być częścią pary i wpisać się w szeroko ujęte założenia serii Portretu Podróży. Jednak zdjęcia zbyt mało się różniły, by budować z nich set. Może kiedyś, gdy skończą mi się zapasy fotografii, pokażę to drugie, bardziej ciasne ujęcie.
Indie styczeń/luty 2011. Alappuzha.
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,galeria,trochę tekstu,portret uliczny,czarno - białe,na błonce,sprzedawcy,Kerala,Alappuzha
Sprzedawca z Alappuzhi.
ansel
 
05 Marca 2011 21:35
A może najwyższy czas pokazać Portret Podróży na jakiejs wystawie? Z kushti, pisales, ze sie udalo...
05 Marca 2011 21:38
Ech... Powiem szczerze - chciałbym. Ale nie wiem, czy są w stanie zainteresować kuratorów galerii. Może kiedyś...

Powiązany wpis