Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Środa, 02 Marca 2011

6 godzin plamkowania...

wyprawa, Indie, galeria, portret uliczny, czarno - białe, na błonce, Kerala, Kochi, Alappuzha
     SZEŚĆ! Jeszcze nigdy nie miałem tak zniszczonych negatywów — ale jak pisałem, wszystkie te problemy mam wyłącznie na własne życzenie.
W każdym razie, w towarzystwie Toma Morello, Slasha i Kirka Hammetta dobrnąłem do końca tego żmudnego procesu i mogę Wam dzisiaj pokazać dwa kolejne sety, które wpisują się w dosyć szeroki temat, roboczo nazwany Portretem Podróży.

Pierwszy, zrobiony w Alleppey, gdy w końcu zdecydowałem się wyjść zabierając aparat fotograficzny. Mężczyznę spotkałem, niedaleko kwatery, w której się zatrzymaliśmy (Bella City — polecam!). Siedział pod opuszczonymi żaluzjami sklepowymi naprzeciwko świątyni Kidangaparambu...
Indie styczeń/luty 2011. Portret Podróży.
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,galeria,portret uliczny,czarno - białe,na błonce,Kerala,Kochi,Alappuzha
Alappuzha. Luty 2011.
wyprawa,Indie,galeria,portret uliczny,czarno - białe,na błonce,Kerala,Kochi,Alappuzha
Alappuzha. Luty 2011.
     Drugi — to zdjęcia zrobione przy chińskich sieciach rybackich w Fort Kochi. Całe szczęście, że okoliczne drzewa poratowały mnie cieniem. Bez tego nie byłbym w stanie opanować kontrastów spowodowanych południowymi promieniami Słońca.
Indie styczeń/luty 2011. Portret Podróży.
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,galeria,portret uliczny,czarno - białe,na błonce,Kerala,Kochi,Alappuzha
Fort Kochi. Luty 2011.
wyprawa,Indie,galeria,portret uliczny,czarno - białe,na błonce,Kerala,Kochi,Alappuzha
Fort Kochi. Luty 2011.

Powiązany wpis