Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Komentowany wpis:

Kushti - teatr cieni.

Wtorek, 08 Lutego 2011

Imię *
E-mail *
Strona WWW
38.107.179.220
Wiadomosc *
Tekst z obrazka: *
12 Lutego 2011 13:55
Oczywiście, że dam znać!
Co do uszu - w stylu kuszti istnieje cała gama chwytów celowanych właśnie w uszy... Już kilkomiesięczny trening skutkuje tzw. "kalafiorami"...
Kuba
www:
11 Lutego 2011 18:43
Prawdziwych zapaśników poznaje się po uszach ;)

Daj znać kiedy wystawa się szykuje!
08 Lutego 2011 18:29
:)
Mam takie małe marzenie - odwiedzić kilkanaście/kilkadziesiąt akhar i utrwalić je na zdjęciach. By kiedyś zobaczyć je stojące na półce. W twardej okładce...
aktualnie jednak muszę się "ogarnąć" po wakacjach...
08 Lutego 2011 18:04
Niesamowite jak szybko zmieniają się Indie. Miałeś szczęście, że udało Ci się utrwalić coś co znika na naszych oczach.

Pozdrawiam i gratuluję zbliżającej się wystawy!
Ps. Cieszę się, że pojawią się nowe zdjęcia!