Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 07 Czerwca 2011

Z porzuconej kliszy.

Alappuzha, czarno - białe, galeria, Indie, Kerala, na błonce, portret uliczny, sprzedawcy, wyprawa
     Ostatnia wizyta w Indiach nie zaowocowała wieloma zdjęciami. Nie taki był jej zamysł. Niestety ilość fotograficznych „plonów” została mocno ograniczona starymi filmami, które spakowałem na wyjazd oraz kilkoma błędami w wywołaniu klisz. Ale o tym już było (tu i tu). W każdym razie z szuflady wyciągnąłem jeszcze kilka zdjęć. I po kilku godzinach plamkowania udało mi się doprowadzić je do postaci umożliwiającej prezentację na blogu.
Sprzedawca z Alappuzhi.
źródło: www.sobanek.com
Alappuzha,czarno - białe,galeria,Indie,Kerala,na błonce,portret uliczny,sprzedawcy,wyprawa
robert
 
23 Czerwca 2011 13:31
Witam,
No zmartwil mnie Twoj wpis na temat wyjazdu do Indi.
Swoja droga czekam na odpowiedz na meila.

Powiązany wpis