Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Czwartek, 30 Września 2010

Pierwszy strobing.

trochę tekstu, galeria, czarno - białe, cyfrowo, portret, strobist
     W miniony weekend wybraliśmy się z Izoo do Zalesia, gdzie Marcelina Oczkowska organizowała pierwszą edycję Warsztatów w Złodziejewie, w trakcie której miałem pokazać prezentację moich fotografii i opowiedzieć o specyfice wykonywania portretów reporterskich.
     Zainspirowany zajęciami prowadzonymi przez Marka Kryśkiewicza (Arcadius Mauritz — polecam!) wyciągnąłem Izoo, w roli modelki do ogrodu otaczającego pałac. Na pożarcie komarom, których chmary unosiły się w wieczornym powietrzu.
W tym miejscu chciałbym bardzo podziękować Paulinie Kokowskiej za wspaniały, zjawiskowy wręcz makijaż.

     I tutaj dochodzę do sedna — strobingu. Mimo mych najszczerszych chęci, nie udało mi się znaleźć jakiejkolwiek definicji, objaśnienia znaczenie tego terminu w języku polskim. Chyba najtrafniejszym tłumaczeniem jest zdalne wyzwalanie kompaktowych lamp błyskowych zdjętych z sanek. W sieci można znaleźć zatrzęsienie stron anglojęzycznych pokazujących podstawy tej techniki, z największą i najważniejszą z nich — strobist.com.
     Zdjęcia, na które namówiłem Izoo, były dla mnie testem możliwości jakie otwierają się przede mną, gdy podeprę się dwoma lampami błyskowymi wyzwalanymi bezprzewodowo. Jednocześnie był to dla mnie powrót do rodzaju fotografii, którego nie realizowałem od kilku lat. Dziwne doświadczenie — do tej pory byłem raczej obserwatorem, który stara się nie ingerować w środowisko. Trochę nieswojo się czułem mówiąc „odwróć się lewo”, „popatrz tutaj” czy też „zmień pozę”. Teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest to naprawdę ciężki kawałek chleba.

     Teraz, patrząc na te zdjęcia mam ochotę na więcej. Dwie lampki. Bez żadnych modyfikatorów światła pozwalają na wiele. Jednocześnie pokazują, jak ciężko zapanować nad światłem, które pochodzi z wielu źródeł. Myślę, że zdjęcia tego typu będą częściej gościły na blogu.
„Strobist w Złodziejewie”
źródło: www.sobanek.com
trochę tekstu,galeria,czarno - białe,cyfrowo,portret,strobisttrochę tekstu,galeria,czarno - białe,cyfrowo,portret,strobisttrochę tekstu,galeria,czarno - białe,cyfrowo,portret,strobist
PS

     Bardzo dziekuję Izoo za wytrwałość i cierpliwość, gdy nieporadnie próbowałem wytłumaczyć pozę, ustawić światło bądź kadr. I to, że dzielnie wytrwała ataki hord wygłodniałych komarów (dowód — drugie zdjęcie).
Zdjęcia są czystymi konwersjami z RAW w programie DPP Canona. W nim również zrobiłem konwersję i podbicie kontrastu.
Agnieszka
 
30 Września 2010 00:00
Świetne kontrasty - pasują do stylizacji. mocne, wyraziste portrety. przykład tego, że nie należy bać się lamp ;) bardzo na tak :)
Paweł S.
 
30 Września 2010 00:00
Milo zajrzeć.
Na plf pokazujesz ładne obrazki z podróży, zaglądam tutaj i widzę zupełnie coś innego. I co charakterystyczne dla Ciebie - jak zwykle nienaganne technicznie. Jeżeli to są początki i testy to ja czekam na przygotowaną sesję. Z równie uroczą modelką :)
Pozdrawiam
stanas
 
30 Września 2010 00:00
Nie mogę się napatrzeć!
Marek
 
30 Września 2010 00:00
Powtarzam się, ale nie rozumiem dlaczego Pana fotografie nie goszczą w papierowych magazynach.
To co Pan nazwał testem jest o kilka długości przed fotkami "uznanych medialnie fotografów"... Może nadszedł dla Pana czas na autopromocję? Bo zdjęcia robi Pan wspaniałe.
30 Września 2010 00:00
Drogi Bartku,

to ja dziękuję za post na mojej stronie, za rekomendację powyż1ej no i wreszcie za możliwość poznania Ciebie i Twoich zdjęć :) Mam nadzieję, że się jeszcze nie raz spotkamy:) P.S. Namierzam "krówkÄ?" i być może uda mi się ją w przyszłym roku zakupić - piękna jest!
karolina
 
30 Września 2010 00:00
Pierwsze zdjęcie - magia!
makoska27
 
20 Października 2010 12:07
Moje ulubione..

Powiązany wpis