Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 19 Stycznia 2010

Zdjęcie. Na więcej brak sił...

wyprawa, Indie, Nepal, Pokhara, galeria, czarno - białe, na błonce

     Zadziwiające, jak szybko i skutecznie codzienne obowiązki mogą pozbawić sił i weny... Dzisiaj tylko zdjęcie. Znad jeziora Fewa, z sennej Pokhary, której spokój od czasu do czasu zakłócany jest przejazdem agitujących (pokojowo!) maoistów bądź imprezami MTV.
wyprawa,Indie,Nepal,Pokhara,galeria,czarno - białe,na błonce
Nad jeziorem Fewa. Pokhara.


PS

     I niestety po raz kolejny wyszedł problem z zaciemnionym bokiem... Szpule koreksu właśnie się moczą w odkamieniaczu i wkrótce zobaczę czy to rzeczywiście w tym tkwił problem...
20 Stycznia 2010 02:44
A jakie masz codzienne obowiazki? Co tam wogóle robisz poza zdjęciami? Zdjęć robisz dużo :-) Wszystko Bronica?
20 Stycznia 2010 22:40
Właśnie nie robię... Warszawa działa na mnie paraliżująco a wyjazdy przytrafiają się mi raz na pół roku. Chyba nie potrafię łapać obrazów z miejsca, do którego mam stosunek będący mieszanka obojętności i niechęci...
Co do sprzętu - kwadraty robię Bronica SQ-A (stare zdjęcia również Kiev'em60) a prostokąty (w kolejności chronologicznej): Canon50e, 1V (nadal) i 5DMk2.
21 Stycznia 2010 00:11
A ja się tak jakoś doczytałem że ty z podróży te zdjęcia wysyłasz. Miałem wrażenie że jeszcze są ciepłe :-) Tak mi w wawie też jakoś nie idzie ;-) to wiem oco chodzi.
Kaha
 
22 Stycznia 2010 15:35
"...there's much more to life than what you see.." i może dlatego niektóre z tych zdjęć są tak ujmujące:)
23 Stycznia 2010 12:09
...:) takie lubię u Ciebie najbardziej... jasnosrebrzyste... :)

Powiązany wpis