Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Wtorek, 19 Stycznia 2010

Zdjęcie. Na więcej brak sił...

wyprawa, Indie, Nepal, Pokhara, galeria, czarno - białe, na błonce

     Zadziwiające, jak szybko i skutecznie codzienne obowiązki mogą pozbawić sił i weny... Dzisiaj tylko zdjęcie. Znad jeziora Fewa, z sennej Pokhary, której spokój od czasu do czasu zakłócany jest przejazdem agitujących (pokojowo!) maoistów bądź imprezami MTV.
wyprawa,Indie,Nepal,Pokhara,galeria,czarno - białe,na błonce
Nad jeziorem Fewa. Pokhara.


PS

     I niestety po raz kolejny wyszedł problem z zaciemnionym bokiem... Szpule koreksu właśnie się moczą w odkamieniaczu i wkrótce zobaczę czy to rzeczywiście w tym tkwił problem...
20 Stycznia 2010 02:44
A jakie masz codzienne obowiazki? Co tam wogóle robisz poza zdjęciami? Zdjęć robisz dużo :-) Wszystko Bronica?
20 Stycznia 2010 22:40
Właśnie nie robię... Warszawa działa na mnie paraliżująco a wyjazdy przytrafiają się mi raz na pół roku. Chyba nie potrafię łapać obrazów z miejsca, do którego mam stosunek będący mieszanka obojętności i niechęci...
Co do sprzętu - kwadraty robię Bronica SQ-A (stare zdjęcia również Kiev'em60) a prostokąty (w kolejności chronologicznej): Canon50e, 1V (nadal) i 5DMk2.
21 Stycznia 2010 00:11
A ja się tak jakoś doczytałem że ty z podróży te zdjęcia wysyłasz. Miałem wrażenie że jeszcze są ciepłe :-) Tak mi w wawie też jakoś nie idzie ;-) to wiem oco chodzi.
Kaha
 
22 Stycznia 2010 15:35
"...there's much more to life than what you see.." i może dlatego niektóre z tych zdjęć są tak ujmujące:)
23 Stycznia 2010 12:09
...:) takie lubię u Ciebie najbardziej... jasnosrebrzyste... :)

Powiązany wpis