Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Sobota, 02 Stycznia 2010

Nowa zabawka

trochę koloru, portret, cyfrowo, sprzęt
     Nie ma jak rozchorować się na Święta. Szczególnie gdy jest się daleko od domu, w którym zostały negatywy do zeskanowania, do tego pogoda dopisuje... A wyjść na zewnątrz nie można...
     Może to jest powód, z którego chciałem podzielić się z Wami moim małym odkryciem sprzętowym. Obiektyw Canona. Z idealna dla mnie ogniskową 35mm i światłem 1.4. Szkło kupiliśmy z Izoo myśląc głównie o wyjazdach i zdjęciach robionych na ulicach. I muszę Wam przyznać, że moja fascynacja jakością obrazu rysowanego tym obiektywem rośnie z każdą wykonaną klatką.
     Poniższe zdjęcie było chyba pierwszym, które zrobiłem tym szkłem. Zaraz po zakupie. W trakcie leniwego niedzielnego spaceru jesiennymi parkami Warszawy.
     Jest to czysty zrzut z RAW, z wyłączonymi opcjami korekty winietowania (jest to stara konstrukcja — nie odznacza się telecentrycznością), bez wyostrzania, na pełnym automacie — kolor, kontrast, poziomy.
     Dla mnie jakość obrazu bez żadnych zabiegów upiększających jest porażająca — ostrość na pełnej dziurze (tutaj jest 1:1 crop), kontrast, kolor, bokeh, separacja planów.
     Oczywiście można chcieć więcej: silnik af jest starego typu i prędkościami lekko odstaje od dzisiejszych standardów, dobrze by było mieć stabilizację obrazu, można przyczepić się aberracji chromatycznych i komy na niektórych zdjęciach — ale to już czepianie się na siłę i oglądanie zdjęć w dużym powiększeniu.
     I to by było na tyle... Canon 35/1.4L jest dla mnie wspaniałym uzupełnieniem Canona 5D Mk II. I kolejnego wyjazdu, w trakcie którego będę mógł go w pełni wykorzystać, doczekać się już nie mogę.
Spacerowe testy
źródło: www.sobanek.com
trochę koloru,portret,cyfrowo,sprzęt
[Canon 5D Mk II, 35/1.4L, ISO100, 1/500, 1.4]

PS

     Wielka szkoda, że po skonstruowaniu tak wyśmienitego obiektywu Canon spoczął na laurach i nie wypuścił pięćdziesiątki o zbliżonych parametrach... A Sigma ze swoim 50/1.4, oferującym bardzo dobrą jakość obrazu, jest daleko w tyle jeśli chodzi o pewność i powtarzalność autofocusa.
loosi
 
04 Stycznia 2010 12:08
:-))) izoo
Kuba
 
05 Stycznia 2010 14:08
Niesamowita ostrość... Izoo wygląda jak doklejona ;)

Powiązany wpis