Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 09 Sierpnia 2010

(Nie) Czas połowów.

galeria, wyprawa, Indie, reportaż, czarno - białe, cyfrowo, Orissa, Puri, morze
     Na przełom kwietnia i maja przypada w Indiach pora sucha. Myślałem jednak, że rekordowo wysokie tegoroczne temperatury nie przełożą się na problemy z żywnością na terenach nadmorskich. W Puri przekonałem się w jak wielkim błędzie byłem.
Do łodzi wracających w połowów wychodziła cała wioska. By później, powoli z pochylonymi głowami, wracać do niej powoli. Efekt kilkugodzinnej wyprawy był w stanie zmieścić się do niewielkiego kosza. O głodzie i suszy mówili wszyscy napotkanie przeze mnie mieszkańcy wioski rybackiej. Spoglądali wtedy w niebo w nadziei zobaczenia ciężkich chmur deszczowych zwiastujących nadejście monsunu. I wiatru, który znów przygna ławice ryb do brzegu.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,reportaż,czarno - białe,cyfrowo,Orissa,Puri,morze
Powrót łodzi rybackich. Puri.
09 Sierpnia 2010 12:08
Właściwie, to nie wiem, co napisać. To napiszę, że dobra fota.
Agnes
 
12 Sierpnia 2010 09:32
Zdjęcie pod tytułem "kupcie te ryby bo ja już nie wytrzymuję w tym smrodzie help" ;)
12 Sierpnia 2010 09:45
Raczej pod tytułem: "i co ja zrobię do jedzenia całej dziesięcioosobowej rodzinie? Nie mam pieniędzy, ryż się skończył, a każdy połów jest coraz mniejszy"...

Powiązany wpis