Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 02 Sierpnia 2010

Jeszcze trochę zapaśników

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, reportaż, Varanasi, Delhi, kushti
     Bo jeszcze kilka ich zdjęć mi zostało. Ale już powoli kończę tę mini—serię.
     Pewnie jeszcze przez jakiś czas będą pojawiały się zdjęcia z Indii, ale mam kilka pomysłów na zdjęcia w Polsce i pewnie nimi zajmę się w najbliższym czasie...
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,czarno - białe,cyfrowo,reportaż,Varanasi,Delhi,kushti
Kushti. Tulsi Ghat Akhara.

Miłego poniedziałku (chociaż to matka wszystkich oksymoronów)...
03 Sierpnia 2010 07:51
...:) a tu mi brakuje kilku słów... co oni z tymi "kołami ratunkowymi" robią... ;)
03 Sierpnia 2010 10:30
"Koła" służą treningowi siłowemu - po założeniu kilkudziesięciu kilogramów betonu i stali na kark, należy wybrać się na spacerek. Próbowałem. Po trzech krokach myślałem, że eksploduje mi połowa mięśni.
W poprzednim "secie" - http://blog.sobanek.com/2010/Lipiec/KushtiPhotoStory.html jest zdjęcie zapaśnika w trakcie takiego spacerku... Popatrz jak napięte są mięśnie pleców...

Powiązany wpis