Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Komentowany wpis:

Powrót

Poniedziałek, 24 Maja 2010

Imię *
E-mail *
Strona WWW
38.107.179.220
Wiadomosc *
Tekst z obrazka: *
Ania
www:
25 Maja 2010 23:29
Jestem pod wrażeniem Pana indyjskich wypraw i ich owoców- zdjęć i relacji...nie pisze Pan pompatycznym stylem,ktory ma przypodobać się czytającemu...słowa są zwykłe, proste, a przez to prawdziwe i oddające szczerą fascynację tym krajem, która z pewnością udziela się nie tylko mi:) Ma Pan niezwykłą wrażliwość obserwacji i zdolność uchwycania ulotnych momentów -co widać na zdjęciach i w opisach..ale nasłodziłam!;)pozdrawiam
Marek
www:
25 Maja 2010 17:42
No to witaj po powrocie. W temacie "monsuny", jak mawiają Holendrzy nie ma złej pogody, są jedynie złe ubrania - i chyba mają rację... :-)
25 Maja 2010 15:43
:) Ma. I to wiele. Niestety dla mnie wyjazd w czasie monsunu ma kilka minusów: nowe regulacje wizowe (2 miesiące przerwy od Indii), konieczność powalczenia o urlop, który jednak powinien być dłuższy niż standardowe 3 tygodnie. W trakcie monsunu podróżowanie nie jest już takie proste.
No i dochodzą finanse. Koszt wyjazdu wzrasta z przyczyn prozaicznych: mokre ubrania nie maja szans wyschnąć w hotelu. Praktycznie wszystko co się zabierze ze sobą gnije...
Pozdrawiam
24 Maja 2010 23:23
A monsunowa pora nie ma nic ciekawego?