Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Piątek, 28 Maja 2010

Poranek w Varanasi

wyprawa, Indie, galeria, trochę tekstu, trochę koloru, na błonce, portret, Varanasi, Ganges, pudźa
     Dzisiaj tylko zdjęcie. Zrobione w Varanasi, niedaleko ghatu Tulsi, na który wędrowałem każdego ranka, podczas mojego pobytu w tym mieście, za każdym razem mając w głowie dwa słowa „mam temat!”
     Mężczyzna ten siedział na murku głęboko wchodzącym w nurt Gangesu, a wokół niego kręciło się małe stadko fotografów. Każdy wyposażony w dwa lub trzy aparaty z wiszące na szyi. Obciążone potężnymi teleobiektywami. Każdy z nich próbował ustawić się tak, by możliwym było zrobienie czegoś więcej niż tylko pleców modlącego się człowieka. Co, przy takim tłumie jaki robili i przy ich strachu przed wodą, wyglądało zabawnie.
Gdy usiadłem nieopodal zaczął się właściwy wschód Słońca, które rozświetliło mgłę kładącą się na rzece i wydobyło kolory na ubraniu mężczyzny.
Westchnąłem głęboko, bo nagły impuls sprawił, że już wiedziałem co muszę zrobić. Zarzuciłem aparat na plecy, ściągnąłem buty i powoli zacząłem schodzić w kierunku Gangesu. Chwila zawahania nad brunatną wodą i pierwszy raz zanurzyłem się w Świętej Rzece.
Stanąłem nieopodal mężczyzny tylko ukradkiem zerkając w jego stronę. I wtedy się stało: to on łamaną angielszczyzna powiedział, że skoro nie boję się ich rzeki, skoro potrafię o poranku obmyć się w wodach Wielkiej Matki, to on będzie zaszczycony jeśli zrobię mu zdjęcie.
Nie miałem się nawet nad czym zastanawiać. Szybka ocena parametrów ekspozycji i aparat z pleców powędrował nad głowę. Pierwszy raz kadrowałem w ten sposób — trzymając leciwą Bronicę wysoko i próbując się domyślić, czy trafiam z ostrością w punkt, czy też gdzieś mi ona ucieka...
A oto i efekt:
wyprawa,Indie,galeria,trochę tekstu,trochę koloru,na błonce,portret,Varanasi,Ganges,pudźa
Varanasi. Ganges o poranku.
     Cały czas słyszałem dźwięk seryjnie wyzwalanych migawek i zastanawiam się na jakim śmieciowym portalu pojawi się moja fotka.
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
28 Maja 2010 08:48
ładnie bardzo
a w opowiastce masz róznicę w myśleniu tych krórzy zapełniaja gigabajty kart a tych ktorzy maja 12 cennych klatek ;]
zdrówki
28 Maja 2010 09:48
...:) piękna fotografia... stonowane tło wydobywa i podkreśla kolory postaci...
zazdraszczam... :)
28 Maja 2010 10:17
W Varanasi urzekło mnie niezwykle piękne, ciepłe światło, dzięki któremu barwy wibrowały delikatnie na tle pastelowego nieba. Tak, jak na Twoim zdjęciu.
Pozdrawiam i czekam na kolejne perełki i opowieści!
28 Maja 2010 10:40
:) Cieszy mnie niezmiernie, że udało mi się przekazać Wam kawałek takiego Varanasi, jakim ja je widziałem...
Kolejna historia będzie związana z dzisiejszym zamachem bombowym w pociągu w Zachodnim Bengalu. Co prawda podczas mojej podróży tak tragiczne wydarzenia nie miały miejsca, ale przeżyłem napad na skład kolejowy. I nie mogę powiedzieć, że było łatwo...
29 Maja 2010 16:48
Powodzenia i dobrego światła!
R
 
18 Czerwca 2010 00:52
jak uchwycone.. wiesz, sprawiasz, ze chce tam pojechac.

Powiązany wpis