Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Piątek, 19 Lutego 2010

Warszawski portret.

galeria, czarno - białe, portret uliczny, Warszawa, na błonce, szuflada
     Warszawa mnie „blokuje”. Nie wiem czym jest to podyktowane, ale nie potrafię w tym mieście zabrać aparatu i przejść się po mieście. A jeśli już do tego dochodzi, to najczęściej wracam bez żadnego zdjęcia. Nie rozumiem fenomenu tego miasta...

     Dzisiejsze zdjęcie jest jednym z niewielu, które przyniosłem z warszawskiej włóczęgi. Późnym, szarym, jesiennym wieczorem przechodziłem w okolicach Parku Łazienkowskiego. Z zasnutego chmurami nieba nieustannie siąpiła nieznośna, osiadająca na ubraniu i twarzy, mżawka.
Mężczyzna stał obok stolika pełnego tandety. Na pustej ulicy. Gdy podszedłem bliżej zobaczyłem uśmiech na jego twarzy.
Pełen surrealizm.
galeria,czarno - białe,portret uliczny,Warszawa,na błonce,szuflada
     Zdaję sobie sprawe z faktu, że ostatnio zaniedbuję bloga wrzucając starocie... Niestety nie mam ostatnio czasu nawet na skanowanie zdjęć, nie mówiąc o robieniu nowych. Mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie chociaż odrobinę lżejszy.
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
19 Lutego 2010 08:24
ja jakbym nie zrobił w tygodniu kilku zdjęc raczej bym sie pochorował ;P
zdjęcie simpatiko
19 Lutego 2010 08:38
Ja również.
Choroba ta, z krótkimi przerwami na ucieczkę ze stolicy, trwa już trzy lata. Podziwiam osoby potrafiące robić tutaj zdjęcia... :/
A zazdroszczę tym, mającym na to czas...
19 Lutego 2010 09:04
ale miło się te "starocie" ogląda :)

Powiązany wpis