Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Aeropix — Bardzo udane zdjęcia. Czarno biała fotografia niesie dużo więcej emocji bo nie rozprasza...
  2. karolina — Chmury na zdjęciu piękne... :)
  3. Waldek — Jasne, czasami nie ma jak. To może chociaż z N8 na mieście da radę coś uchwycić...
  4. trb — Wiem :( i mógłbym podawać masę powodów, ale to raczej bezcelowe... Staram się -...
  5. Waldek — Hm... kiepsko coś idzie z wypełnianiem postanowień :) Gdzie te nowe posty ? :)
  6. trb — Właśnie nie ma zbytnio co oglądać... Po prostu chciałem na blogu poinformować, że...
  7. Marek — ... no jakby to powiedział pewien klasyk, byłeś za daleko :-) Ale cieszę się, że...
  8. Dominik — Bartek, nie pomyliłeś się.. na Marszu Niepodległości.. dokładnie NIC się nie działo,...
  9. ansel — Fajne zdjęcie. Fajne "gazetowe" światełko.
  10. photographer — Bardzo podoba mi się strona i zdjęcia, kolor cz-b super.

Zobacz wszystkie...

Sobota, 27 Lutego 2010

Krawiec z Pokhary.

galeria, portret uliczny, trochę koloru, na błonce, wyprawa, Indie, Nepal, Pokhara
     Znalazłem jeszcze jeden niezeskanowany film z wyjazdu do Indii i Nepalu! A zastanawiałem się gdzie się podziały zdjęcia zrobione podczas włóczęgi po obrzeżach Pokhary. Dzisiejsze zdjęcie pochodzi właśnie z tej kliszy. Wiem, że wielu z purystów odrzuciłoby je ze względu na lik światła na twarzy krawca — jednak to zdjęcie przypomina mi całą historię związaną z tamtą wycieczką. I bardzo miłe chwile u chłopaków schylających się w półmroku nad maszynami. Ale o tym może kiedy indziej.
Z drugiej strony zastanawiam się nad przyczyną powstania tego odblasku... I jedyne co mi przychodzi do głowy to odbicie promieni słonecznych od jasnej ściany.
galeria,portret uliczny,trochę koloru,na błonce,wyprawa,Indie,Nepal,Pokhara
Krawiec z Pokhary. [Bronica SQ-A, 80/2.8, Provia400]
Ha! A jeszcze jeden film czeka na wywołanie!
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
01 Marca 2010 07:49
dobrze jest, niedoskonałosc dodaje smaku !
01 Marca 2010 11:15
No właśnie nie jestem przekonany... Ogólnie chyba mam powoli dosyć tego aparatu (Bronica SQ-A). Drażni mnie miękka optyka, słaba praca pod światło, mało kontrastowa matówka (Beattie). Z drugiej strony wybór kolejnego "średnioformatowca" jest trudny. Bo chce kadrować z góry (kominek), chcę mieć kwadrat (bo z prostokątem sobie nie radzę), dobrze mięć jasną i ostrą optykę. I możliwość podpięcia plecków cyfrowych - czyli nie może to być system wycofany z rynku... Tragedia...
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
02 Marca 2010 08:36
za bardzo Cie ciągnie do tej cyfry, zostan przy kwadracie analogowym bo warto, ja caly rok 2007 uzywalem cyfraka, wtedy myslalem ze to juz koniec mojej zabawy z analogiem, bylem tego pewny, dzis zaluje ze stracilem tamten rok, serio piszę, odechcialo mi sie calkowicie, tydzien temu przekopywalem sie przez megabajty cyfrowych zdjec z tamtego okresu i okazalo sie ze co najmniej 10 zdjec nie jestem w stanie odtworzyc, nie ma, zniknely jakby nigdy nie istnialy. Teraz sie ciesze jak dzieciak trzymajac w łapach swiezy film ;]
poza tym szybkosc zmian na rynku cyfrowym jest zatrważająca, 3 lata temu robilem na canonie 30 D, wtedy "połprofesjonalny " - dzis nic nie warta, nie produkowana kupa złomu, takie czasy ;]]]
zdrówki !
02 Marca 2010 10:14
Podoba sie ten niebieski brud. Zywe zdjecie.
02 Marca 2010 11:02
Nie, nie, nie :)
Nie mam ciśnienia na cyfrę. Zdaje sobie jednak sprawę, że za 2-3 lata kupno szerokiego filmu może być problemem i chciałbym wymienić wysłużoną Bronkę na coś, co, gdy nadejdzie ten straszny czas, nie będzie wymagało zmiany całego systemu.
Zresztą chyba nie potrafiłbym porzucić kwadratu :) To kompletnie magiczny format...
Pozdrawiam :)
03 Marca 2010 20:30
...:) przesadzasz... teraz jest chyba więcej średniego i większych formatów niż te 2-3 lata temu... popyt jest, więc i podaż będzie...
A niedoskonałości to jest to coś, co uruchamia wyobraźnię... cyfra jest za dokładna ;)
04 Marca 2010 12:57
Może i przesadzam... Ale nie chciałbym, by za kilka lat okazało się, że sprzęt w który wkładam grube tysiące złotych (niestety ceny średniego formatu - kwadrat, kominek, ostre szkła - są przerażające; nie mówię o półśrodkach w stylu Kievów i PSixów) okazał się jedynie podstawką pod kurz. Chciałbym zmienić wysłużoną "Bronkę" na coś, co jest rozwojowym systemem... A rozwojowy system w dniu dzisiejszym oznacza możliwość podpięcia ścianki cyfrowej...
Życzę sobie by filmy produkowane było jak najdłużej... Ale na przykładzie Ektachromów (do niedawna wołanych tylko w kilku miejscach na Świecie) widzę, że pewna era w Fotografii ma się ku końcowi...
archi
 
04 Marca 2010 22:44
zgadzam się. niezapowiedziana łuna dodała wiele uroku temu zdjęciu. Viva niespodziedzianki! :)

Powiązany wpis