Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Aeropix — Bardzo udane zdjęcia. Czarno biała fotografia niesie dużo więcej emocji bo nie rozprasza...
  2. karolina — Chmury na zdjęciu piękne... :)
  3. Waldek — Jasne, czasami nie ma jak. To może chociaż z N8 na mieście da radę coś uchwycić...
  4. trb — Wiem :( i mógłbym podawać masę powodów, ale to raczej bezcelowe... Staram się -...
  5. Waldek — Hm... kiepsko coś idzie z wypełnianiem postanowień :) Gdzie te nowe posty ? :)
  6. trb — Właśnie nie ma zbytnio co oglądać... Po prostu chciałem na blogu poinformować, że...
  7. Marek — ... no jakby to powiedział pewien klasyk, byłeś za daleko :-) Ale cieszę się, że...
  8. Dominik — Bartek, nie pomyliłeś się.. na Marszu Niepodległości.. dokładnie NIC się nie działo,...
  9. ansel — Fajne zdjęcie. Fajne "gazetowe" światełko.
  10. photographer — Bardzo podoba mi się strona i zdjęcia, kolor cz-b super.

Zobacz wszystkie...

Niedziela, 25 Lipca 2010

Zdjęcie na niedzielę.

galeria, wyprawa, Indie, street, cyfrowo, trochę koloru, Varanasi, Ganges, pudźa, ghaty
     Podczas mojego ostatniego pobytu w Varanasi zdarzało się czasami, że miałem wrażenie przebywania w mieście, w którym wprowadzono stan wojenny. Policja i wojsko były widoczne na każdym kroku. Spotykałem ich nawet w najciemniejszych i najbardziej nieturystycznych zaułkach. Nie wiem czy było to spowodowane rosnącymi niepokojami społecznymi (pora sucha jest czynnikiem w głównej mierze je determinującym) czy też ogromną rzeszą indyjskich pielgrzymów przybywających do Złotej Świątyni.
Zdjęcie zrobiłem podczas pudży (pudźy? puji? pisownia polska nazw indyjskich jest dla mnie nadal zagadką). Bramini, którzy prowadzili wieczorną ceremonię byli nieodstępowani ani na krok przez świtę wojskowych.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,street,cyfrowo,trochę koloru,Varanasi,Ganges,pudźa,ghaty
Ganges w aranasi. W trakcie wieczornej pudży.
26 Lipca 2010 00:55
Świetna ta fotka. Niełatwa technicznie. Światło, kolor, głębia ostrości, kompozycja - wszystko tu jest, wszystko gra, wszystko składa się na ładnie opowiedzianą historię.

Powiązany wpis