Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Aeropix — Bardzo udane zdjęcia. Czarno biała fotografia niesie dużo więcej emocji bo nie rozprasza...
  2. karolina — Chmury na zdjęciu piękne... :)
  3. Waldek — Jasne, czasami nie ma jak. To może chociaż z N8 na mieście da radę coś uchwycić...
  4. trb — Wiem :( i mógłbym podawać masę powodów, ale to raczej bezcelowe... Staram się -...
  5. Waldek — Hm... kiepsko coś idzie z wypełnianiem postanowień :) Gdzie te nowe posty ? :)
  6. trb — Właśnie nie ma zbytnio co oglądać... Po prostu chciałem na blogu poinformować, że...
  7. Marek — ... no jakby to powiedział pewien klasyk, byłeś za daleko :-) Ale cieszę się, że...
  8. Dominik — Bartek, nie pomyliłeś się.. na Marszu Niepodległości.. dokładnie NIC się nie działo,...
  9. ansel — Fajne zdjęcie. Fajne "gazetowe" światełko.
  10. photographer — Bardzo podoba mi się strona i zdjęcia, kolor cz-b super.

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 26 Lipca 2010

Sikh. Po raz kolejny.

galeria, wyprawa, Indie, portret, na błonce, czarno - białe, Sikhowie, rikszarz, Delhi
„Kolejne bezimienne, zamknięte w celuloidowych ramach, twarze spoglądają na mnie z suszących się filmów. Żadnych sytuacji, szerszych planów — same portrety w zbliżeniu. Wszystkie podobne. Detale zacierające się w tej mozaice. Żadnych historii.”
Zbyt wcześnie
     Pierwszego dnia chciałem odwiedzić dzielnicę muzułmańska wraz z górującym nad nią Meczetem Piątkowym — Dżami Masdżid. Złapałem pierwszą motorikszę, za kierownicą której siedział Sikh. Tak z sentymentu i dużej estymy jąką darzę przedstawicieli tej grupy społeczno—religijnej.
I oczywiście musiałem zrobić mu portret. To była pierwsza klatka, jaką zrobiłem podczas mojego ostatniego pobytu w Indiach.
galeria,wyprawa,Indie,portret,na błonce,czarno - białe,Sikhowie,rikszarz,Delhi
Sikhijski rikszarz. Delhi.
26 Lipca 2010 08:17
Świetny portret! Ja też mam słabość do Sikhów. Bije z nich taka niezwykła duma i poczucie godności. A po pobycie w Amritsarze brakowało mi widoku turbanów i brodatych twarzy. Mają w sobie tyle uroku ;)

Powiązany wpis