Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Poniedziałek, 19 Kwietnia 2010

Jeśli dzisiaj jest poniedziałek...

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, trochę koloru, cyfrowo, Varanasi, Ganges
     to ja, według pierwotnego planu, powinienem być od rana w Varanasi. Niestety chmura nadal wisi nad Europą, udowadniając nam, jak dalece prymitywna jest nasza cywilizacja. I jak jesteśmy mali w stosunku do natury...
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,Nepal,galeria,trochę koloru,cyfrowo,Varanasi,Ganges
Varanasi. Łodzią po Gangesie
     Bardzo jestem ciekaw czy uda mi się wylecieć z Polski w czwartek. Jeśli nie, to chyba spróbuje przesunąć start wyprawy o kolejny tydzień i jednocześnie bardzo mocno zmodyfikować jej plan. Będzie zbliżał się czas monsunów, co sprawi, że południe Półwyspu Indyjskiego stanie się bardziej interesujące.
Ale to gdybanie — szczerze powiedziawszy, nie wiem jak, w przypadku odwołania lotów, będzie wyglądała sprawa moich urlopów i wyjazdów...
Marek
 
20 Kwietnia 2010 07:45
Kadr i sytuacja. Gratuluję ujęcia.
To zdjęcie zadaje kłam temu co Pan pisze o prostokącie, który Panu nie służy.
Pozdrawiam
20 Kwietnia 2010 08:41
Witaj, szczerze współczuję problemów lotniczych, coś o tym wiem;))
Mam nadzieję, że wyjdzie Ci to na dobre, może zdarzy się coś ciekawszego, co nie zdarzyłoby się gdybyś wyleciał w terminie.
Fajna fota;)
Agnes
 
20 Kwietnia 2010 22:44
Wiem, że nie przepadasz za kolorowymi zdjęciami, ale ja bardzo je lubię. To jest super, dzięki
20 Kwietnia 2010 23:26
Wielkie dzięki :)
To nie jest tak, że nie lubię. Po prostu kolor jest dla mnie znacznie trudniejszy. I to nie tylko ze względu na moją ignorancję w sprawach obróbki (spójność tonalna, odcienie, etc) ale również, na problemach z oddaniem "nastroju" danej sceny.
Kolor rozprasza, nie pozwala się skupić na motywie głównym. Przynajmniej na moich zdjęciach.
Ale pracuję nad tym...

PS
Jutro o godzinie 7 rano zostaną wznowione loty z Okęcia. Ale jeśli w czwartek znów usłyszę "nie", to znaczyć to będzie, że będę musiał przetransportować się do Wiednia, skąd po kilku/kilkunastu godzinach oczekiwania wylecę w końcu do Delhi...

Powiązany wpis