Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  2. Sukesh — All the best
  3. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  4. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  5. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  6. Anettt — Świetne jest.
  7. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  8. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  9. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  10. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Poniedziałek, 19 Kwietnia 2010

Jeśli dzisiaj jest poniedziałek...

wyprawa, Indie, Nepal, galeria, trochę koloru, cyfrowo, Varanasi, Ganges
     to ja, według pierwotnego planu, powinienem być od rana w Varanasi. Niestety chmura nadal wisi nad Europą, udowadniając nam, jak dalece prymitywna jest nasza cywilizacja. I jak jesteśmy mali w stosunku do natury...
Indie/Nepal - wrzesien 2009
źródło: www.sobanek.com
wyprawa,Indie,Nepal,galeria,trochę koloru,cyfrowo,Varanasi,Ganges
Varanasi. Łodzią po Gangesie
     Bardzo jestem ciekaw czy uda mi się wylecieć z Polski w czwartek. Jeśli nie, to chyba spróbuje przesunąć start wyprawy o kolejny tydzień i jednocześnie bardzo mocno zmodyfikować jej plan. Będzie zbliżał się czas monsunów, co sprawi, że południe Półwyspu Indyjskiego stanie się bardziej interesujące.
Ale to gdybanie — szczerze powiedziawszy, nie wiem jak, w przypadku odwołania lotów, będzie wyglądała sprawa moich urlopów i wyjazdów...
Marek
 
20 Kwietnia 2010 07:45
Kadr i sytuacja. Gratuluję ujęcia.
To zdjęcie zadaje kłam temu co Pan pisze o prostokącie, który Panu nie służy.
Pozdrawiam
20 Kwietnia 2010 08:41
Witaj, szczerze współczuję problemów lotniczych, coś o tym wiem;))
Mam nadzieję, że wyjdzie Ci to na dobre, może zdarzy się coś ciekawszego, co nie zdarzyłoby się gdybyś wyleciał w terminie.
Fajna fota;)
Agnes
 
20 Kwietnia 2010 22:44
Wiem, że nie przepadasz za kolorowymi zdjęciami, ale ja bardzo je lubię. To jest super, dzięki
20 Kwietnia 2010 23:26
Wielkie dzięki :)
To nie jest tak, że nie lubię. Po prostu kolor jest dla mnie znacznie trudniejszy. I to nie tylko ze względu na moją ignorancję w sprawach obróbki (spójność tonalna, odcienie, etc) ale również, na problemach z oddaniem "nastroju" danej sceny.
Kolor rozprasza, nie pozwala się skupić na motywie głównym. Przynajmniej na moich zdjęciach.
Ale pracuję nad tym...

PS
Jutro o godzinie 7 rano zostaną wznowione loty z Okęcia. Ale jeśli w czwartek znów usłyszę "nie", to znaczyć to będzie, że będę musiał przetransportować się do Wiednia, skąd po kilku/kilkunastu godzinach oczekiwania wylecę w końcu do Delhi...

Powiązany wpis