Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Czwartek, 03 Czerwca 2010

Wioska rybacka. Puri.

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, cyfrowo, portret uliczny, Orissa, Puri
     Już pierwszego poranka w Puri usłyszałem ostrzeżenia przed samotnym zagłębianiem się w labirynt domów wioski rybackiej. Mieszkańcy tej niewielkiej, jak na standardy indyjskie, mieściny powtarzali, że jeśli już się na to zdecyduję, to muszę mieć oczy naokoło głowy i w każdym momencie być gotowy do ucieczki. Wielokrotnie słyszałem o parze Francuzów, którzy tydzień przed moim przyjazdem weszli na teren wioski i ślad po nich zaginął. Przestrzegano mnie, cicho szepcąc ukradkiem „maoiści”. Tereny te stały się bardzo atrakcyjne dla naksalitów: tegoroczna susza, brak prawdziwego monsunu w roku poprzednim, bieda i brak widoków na poprawę swego losu sprawiają, że każda głupota o konieczności walki zbrojnej w imię tak zwanej równości klasowej pada na podatny grunt.
     Jednak nie wytrzymałem długo obserwując z daleka życie rodzin rybaków. Musiałem znaleźć się wewnątrz. Któregoś poranka przewiesiłem aparat przez ramię wziąłem drąg bambusowy, z którym od czasu incydentu z dzikimi psami się nie rozstawałem i wszedłem między chaty...
I zaczynam właśnie pokazywać zdjęcia, które udało mi się tam zrobić.
Indie - kwiecień/maj 2010
źródło: www.sobanek.com
galeria,wyprawa,Indie,czarno - białe,cyfrowo,portret uliczny,Orissa,Puri
Wioska rybacka w Puri
Karolina
 
05 Czerwca 2010 11:44
Uwielbiam Twoje zdjęcia i to w jaki sposób je przedstawiasz. Sama interesuję się fotografią. U Ciebie widać prawdziwą pasję i zapał. Będę tu zaglądać częściej! pozdrawiam :)
Magda
 
07 Czerwca 2010 19:59
Ładnie :)
R
 
18 Czerwca 2010 00:50
Kadr..

Powiązany wpis