Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Środa, 23 Czerwca 2010

Po raz setny w tym roku.

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, na błonce, rikszarz, Kalkuta, sudder street
     Trudno mi w to uwierzyć, ale to już setny w tym roku wpis, jaki zamieszczam na blogu. Mam nadzieję, że macie chociaż w niewielkim stopniu tyle frajdy z jego odwiedzin, ile ja mam z pisania i pokazywania Świata z mojego punktu widzenia...
     Co prawda zdjęcia rikszarzy kilka razy pojawiały się tutaj, to jednak dzisiaj chciałem, niejako oficjalnie, rozpocząć ten temat. Ostatnia wizyta w Indiach zaowocowała kilkunastoma zdjęciami ludzi, którzy przy użyciu mięśni zapewniają tani i sprawny transport w większości miast. Zaczynam od Kalkuty. Jedynego miasta w tym kraju, w którym można zobaczyć jeszcze riksze piesze. Co prawda pojawiają się one głównie w okolicach Sudder Street i mają stanowić atrakcję turystyczną, to jednak z moich obserwacji wynika, że z tego typu transportu korzystają głównie bogatsi hindusi.
galeria,wyprawa,Indie,czarno - białe,na błonce,rikszarz,Kalkuta,sudder street
Rikszarz. Kolkata; 5ta rano.
Dziękuje Wam za motywowanie mnie odwiedzinami i komentarzami. Jednak szczególne podziękowania należą się Izoo, że cierpliwie znosi moje nocne ślęczenie przed komputerem oraz wspiera opiniami i korektą. StefanowiL zaś, za ogromną pomoc, krytykę i wiarę w moją fotografię. Wiarę, którą zdarza mi się tracić.
24 Czerwca 2010 04:28
rewelacja, nie kończący się temat fotograficzny
24 Czerwca 2010 12:28
świetne zdjęcia, nie wiem które lepsze. Zazdroszczę łatwości nawiązywania kontaktu - widać to po reakcjach fotografowanych ludzi.
Od dłuższego czasu jest to moja ulubiona blogowa strona!!!
Gratuluję i pozdrawiam

Powiązany wpis