Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Środa, 23 Czerwca 2010

Po raz setny w tym roku.

galeria, wyprawa, Indie, czarno - białe, na błonce, rikszarz, Kalkuta, sudder street
     Trudno mi w to uwierzyć, ale to już setny w tym roku wpis, jaki zamieszczam na blogu. Mam nadzieję, że macie chociaż w niewielkim stopniu tyle frajdy z jego odwiedzin, ile ja mam z pisania i pokazywania Świata z mojego punktu widzenia...
     Co prawda zdjęcia rikszarzy kilka razy pojawiały się tutaj, to jednak dzisiaj chciałem, niejako oficjalnie, rozpocząć ten temat. Ostatnia wizyta w Indiach zaowocowała kilkunastoma zdjęciami ludzi, którzy przy użyciu mięśni zapewniają tani i sprawny transport w większości miast. Zaczynam od Kalkuty. Jedynego miasta w tym kraju, w którym można zobaczyć jeszcze riksze piesze. Co prawda pojawiają się one głównie w okolicach Sudder Street i mają stanowić atrakcję turystyczną, to jednak z moich obserwacji wynika, że z tego typu transportu korzystają głównie bogatsi hindusi.
galeria,wyprawa,Indie,czarno - białe,na błonce,rikszarz,Kalkuta,sudder street
Rikszarz. Kolkata; 5ta rano.
Dziękuje Wam za motywowanie mnie odwiedzinami i komentarzami. Jednak szczególne podziękowania należą się Izoo, że cierpliwie znosi moje nocne ślęczenie przed komputerem oraz wspiera opiniami i korektą. StefanowiL zaś, za ogromną pomoc, krytykę i wiarę w moją fotografię. Wiarę, którą zdarza mi się tracić.
24 Czerwca 2010 04:28
rewelacja, nie kończący się temat fotograficzny
24 Czerwca 2010 12:28
świetne zdjęcia, nie wiem które lepsze. Zazdroszczę łatwości nawiązywania kontaktu - widać to po reakcjach fotografowanych ludzi.
Od dłuższego czasu jest to moja ulubiona blogowa strona!!!
Gratuluję i pozdrawiam

Powiązany wpis