Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Didimos — Podoba się. Indie mnie pociągają i jednocześnie się ich boję. Takich Indii boję...
  2. Didimos — Pierwsze Twoje kolorowe, które do mnie gada.Pewnie przez ten szalony bokeh. Yes, I know...
  3. Sukesh — All the best
  4. Julia — Bardzo podobają mi się podobają zdjęcia zawarte na filmie, aż serce rusza. Pozdrawiam...
  5. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  6. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  7. Anettt — Świetne jest.
  8. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  9. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  10. Bartosz — Już niedługo na blogu :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Komentowany wpis:

Demonstracja Solidarności z Palestyńczykami.

Środa, 28 Stycznia 2009

Imię *
E-mail *
Strona WWW
18.208.126.232
Wiadomosc *
Tekst z obrazka: *
Piotr
www:
28 Stycznia 2009 19:55
dobry tekst, zdjęcia jeszcze lepsze. rzeczywiście, wybory nie są łatwe; ale z drugiej strony - co to były by za wybory, kiedy łatwo byłoby zdecydować. moje typy jeśli chodzi o zdjęcia: 2 (super precyzyjnie strzelony kadr), 9, 10 (dynamiczne), 12, 18 (znowu chytre kadry), 21 (fajnie złapane) i mistrz 32 (koleś powinien Ci zapłacić za taki portret). Te JA bym wybrał do opowieści o tych demonstracjach - na których tylko końcówki się załapałem..

A co do drugiego wyboru - cóż. Jestem humanistą, cierpienie bezbronnych i niewinnych ludzi wręcz mnie paraliżuje. I to z nimi się solidaryzuję. Bez względu na to, czy są Palestyńczykami, czy Żydami. Kiedy ginie żołnierz - wie, że taki los wybrał, i pewnie liczył się z takim końcem od dnia, kiedy pierwszy raz założył mundur i złożył przysięgę. Kiedy w czasie wojny ginie dziecko, czy jego matka - to jest tragedia i koniec świata. Jednego, małego, ale tak samo ważnego jak każdy inny świata.