Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Komentowany wpis:

Warszawa - 13 Grudnia 2008

Wtorek, 10 Lutego 2009

Imię *
E-mail *
Strona WWW
38.107.179.224
Wiadomosc *
Tekst z obrazka: *
Piotr
www:
10 Lutego 2009 16:23
No właśnie. Możemy sobie co najwyżej pochodzić w pomarańczowych koszulkach przy okazji wydarzeń u sąsiadów, albo popatrzeć na mało ciekawe (bo dochodzi najwyżej do przepychanek z wszechpolakami :P) demonstracje przy-jakiejś-tam-okazji.

Czy wyprani z ideałów? Nie wiem, ale pewnie w sporej mierze tak. Prawda jest taka, że wspólny wróg jednoczy naród - a my nie bardzo mamy z kim/czym walczyć. Zatem - gnuśniejemy, gonimy za forsą i/lub karierą, a od czasu do czasu powykrzykujemy jakieś hasełka i wrzucimy piątaka do puszki dla Orkiestry na początku roku, żeby trochę uciszyć sumienia.

Nie, nie chciał bym, żeby wrócił stan wyjątkowy. Ale takie refleksje - jak najbardziej wskazane.
10 Lutego 2009 14:11
\"Jesteśmy pierwszym pokoleniem wypranym z ideałów\" - ktoś kiedyś powiedział... Chyba miał rację - wszystkie wzniosłe hasła wyparte zostały przez pęd ku tak zwanej karierze...
Ale masz rację - zawsze lepsze wydaje się być tuż za miedzą :)

Co do moich zdjęć - kolejności w jakiej są wstawione w pewnym sensie odzwierciedla wartościowanie ich moim okiem. Chociaż wiem, że nie podchodzę do nich z dystansem :)
Pozdrawiam
Piotr
www:
10 Lutego 2009 12:52
Niezłe jest to na tle PKiNu; ja sam myślałem czy nie wybrać się "w Warszawę" tego dnia, tak jak i rok temu - jednak dwa powody zdecydowały, że zostałem w domu. O jednym napisałeś (przepychanie się między obiektywami); drugi - prozaiczny. Grudniowa pogoda już nie jest taka, jak wtedy. Koksowniki stoją "dla klimatu", ale wygląda to pokracznie. Może za rok..

A co do lat 80 - jak oglądam zdjęcia z tamtego okresu, to trochę bywa mi przykro, że jednak te czasy przeżyłem tylko jako mały chłopak.. Ale z drugiej strony - "dobrze tam, gdzie nas nie ma". ;-)