Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. Franek — Uwielbiam Pana zdjęcia, są po prostu świetne. Od wielu lat śledzę tego bloga i staram...
  2. Tomek — Miejsce niemal idealne. Zdjęcie super.
  3. Anettt — Świetne jest.
  4. Bartosz — Dziękuję :) Miło mi to czytać :)
  5. Piotr — I tego właśnie szukam w fotografii. Zachwytu nad drobiazgami. Cz/b takiego efektu by...
  6. Bartosz — Już niedługo na blogu :)
  7. Paulina — Witam, a dokąd tym razem?
  8. Piotr — Jak zawsze - podziwiam. Świetne zdjęcia, tekst też trzyma poziom. Podoba mi się pomysł...
  9. Didimos — Czymam kciuki
  10. Astarte — Czyta :)

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 24 Lutego 2009

Pomnik Powstania Warszawskiego

galeria, czarno - białe, pomnik, Warszawa
     Strasznie zaniedbałem bloga. Pomysłów masa. Masa zdjęć. Czasu brak. Ale wczoraj udało mi się zeskanować kilka zdjęć, które zrobiłem minionego lata.
     Najwspanialszy pomnik w tej części Europy. Moim zdaniem, rzecz jasna. Ilekroć przechodzę Placem Krasińskich obiecuję sobie, że poświęcę więcej czasu by poszukać kadrów, by zamknąć go w mniej sztampowych kadrach. A jedyne co mam to dziewięć zdjęć strzelonych w biegu.
Pomnik Powstania Warszawskiego
źródło: www.sobanek.com
galeria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawagaleria,czarno - białe,pomnik,Warszawa
     Autorami koncepcji monumentu odsłoniętego 1 sierpnia 1984 roku są rzeźbiarz Wincenty Kućma oraz architekt Jacek Budyn. Tworzą ją różnorodne elementy:
  • — wykonane ze spiżu sylwetki powstańców zrywających się do walki, budujących barykadę, schodzących do kanału, utrzymane w konwencji realistycznej, wyraziście odcinające się od ceglanych i żelbetonowych form oznaczających ruiny i miejskie budowle,
  • — epilog stanowi epitafium poległych — na ceglanej ścianie w zamyśle projektantów miały się znaleźć nazwy wszystkich oddziałów walczących w Powstaniu.
     Na realizację pomnika Powstania Warszawskiego oczekiwano przez wiele lat. Nadzieje pokładane w projekcie Mariana Koniecznego ostatecznie zawiodły (w 1964 roku na Placu Teatralnym stanął pomnik Bohaterów Warszawy 1939 — 1945).
     W latach siedemdziesiątych na Placu Krasińskich pamięć o Powstaniu Warszawskim znalazła swój wyraz na ufundowanej przez pracowników wodociągów i kanalizacji tablicy umieszczonej na rogu dawnej Komory Celnej (dziś Biblioteka Instytutu Sztuki PAN). Czytamy na niej:
„Tym kanałem po bohaterskiej obronie Starego Miasta - Starówki przeszło do Śródmieścia i na Żoliborz 5300 powstańców Grupy Północ. 1944- 2 września — 1974”
     Tablica upamiętniająca miejsce dramatycznej ewakuacji powstańców ze Starego Miasta ma właściwie informacyjny charakter. Poza jednym epitetem znajdziemy na niej zapis faktów tylko. To one, oraz widoczny obok tablicy na chodniku i jezdni pas ciemnej bazaltowej kostki wyznaczającej ślad wykopu prowadzącego wówczas do włazu kanału, budują wyraz tej przestrzennej aranżacji. Napis nabiera dramatycznej ekspresji w kontekście otoczenia.
Piotr
 
24 Lutego 2009 11:40
kadry znakomite, smakowite, naprawdę. fajnie, że udało Ci się coś nowego tutaj wrzucić, bo już się zaczynałem martwić ;)

a pomnik - rzeczywiście, niezwykły. też mam ciary za każdym razem, kiedy go mijam.
Marek
 
27 Lutego 2009 07:39
Bartku, a mnie się marzy, byś \\\\\\\"uogólnił\\\\\\\" koncept i pokazywał nam, nie tylko miejsca tak bogate emocjonalnie, lecz również całe miasto, w którym dane jest Ci teraz mieszkać. Miasto paradoksów i konsekwentnych niekonsekwencji, miasto urbanistycznych eksperymentów i popielatych jednolitych osiedli, miasto kiczu i wyrafinowanego piękna. Miasto budowane, tworzone, przez ludzi spoza miasta.

To miasto mnie, osobiście, fascynuje. Jest jednym z nielicznych znanych mi, które na rynku nie mają ani kościoła, ani ratusza. Niestety bywam w nim zbyt rzadko, by zobaczyć na własne oczy jego, miasta, istotę i poznać jego tożsamość.

Powiązany wpis